Teraz oglądasz:
PL | EN | RU

Korzystaj z serwisu bez ograniczeń - porównuj szczegółowe ceny, czytaj pełne artykuły!

Wykup abonament

Chiny: zakaz transportu durianów w samolotach pasażerskich

Durian ze względu na swój charakterystyczny zapach (zapach psującego się mięsa) jest owocem bardzo kontrowersyjnym. W wielu miejscach w ogóle nie wolno wnosić tego owocu, tak jak np. do samolotów w wielu krajach Wschodniej Azji. Jest to jednak azjatycki przysmak dla którego amatorzy tego owocu są gotowi na wiele. Trzy lata temu na przykład, pewna Chinka próbowała przemycić na pokład samolotu kilka ukrytych durianów. Kontrola przed lotem odkryła jednak owoce. Ich zapach był tak intensywny, że nie dało się nie zauważyć, iż pasażerka „dziwnie śmierdzi”.

Pasażerce kazano zostawić owoce i wejść na pokład bez nich. Ta jednak zamiast oddać je wpadła w szał, rzuciła durianami o podłogę lotniska i krzycząc oświadczyła, że skoro nie może wejść z owocami na pokład samolotu zje je na lotnisku, po czym usiadła na ławce i zabrała się za zjedzenie kilku kilogramów miąższu durianów. Oczywiście smród w hali odpraw był niemiłosierny. Dla Chinki owoce duriana okazały się być ważniejsze niż lot, na który oczywiście ją nie wpuszczono.

Tego typu zajścia zdarzają się dość często, może nie tak spektakularne, jednak walka pasażerów z kontrolą i próby przemytu durianów przybierają różnorakie formy. Chiny aby uniknąć takich sytuacji postanowiły całkowicie zakazać transportu owoców duriana w samolotach pasażerskich. Stworzyły natomiast alternatywny sposób transportu owoców. Niedawno lotnisko Baiyun (miasto Guangzhou w ważnym regionie produkcyjnym duriana) poinformowało, że owoce mogą być przesyłane tylko w specjalnie przygotowanych pakietach poprzez agencję transportu towarów. Okazało się, że z tej formy legalnego transportu durianów korzysta wielu Chińczyków - codziennie z lotniska Baiyun odlatuje około 2 ton tych owoców.

 

 

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem
PODOBNE