Teraz oglądasz:
PL | EN | RU

Korzystaj z serwisu bez ograniczeń - porównuj szczegółowe ceny, czytaj pełne artykuły!

Wykup abonament

W podlaskim zagłębiu truskawkowym sezon już się skończył

Pierwszy raz na święcie truskawki nie ma truskawek - mówi z żalem rolnik z Korycina. Ledwo udało się uzbierać tonę na truskawkową bitwę. Tegoroczny sezon miał być długi i obfitujący w owoce. Przez suszę zbiory na Podlasiu zakończyły się jednak zdecydowanie wcześniej niż zazwyczaj.

Od 23 lat ostatni weekend czerwca w Korycinie upływa pod znakiem truskawkowych dożynek. Dla mieszkańców woj. podlaskiego, w tym pobliskiego Białegostoku, była to zawsze okazja, żeby kupić owoce prosto od producentów. Nie w tym roku.

- Nie pamiętam w historii sezonów truskawkowych takiego, który tak szybko by się skończył - przyznaje wójt Korycina Mirosław Lech, który zarządza gminą nieprzerwanie od 1991 roku.

Susza niestety spowodowała, że sezon był bardzo krótki. Ci plantatorzy, którzy nie mieli nawodnienia, zbiory skończyli nawet po niecałym tygodniu. Nawet ci co nawadniali, także nie mieli obfitych plonów - przyznaje wójt.

Od 2014 roku gmina podczas festynu organizuje Wielką Bitwę Truskawkową. To zabawa na wzór hiszpańskiej Tomatiny. Kilkudziesięciu śmiałków obrzuca się ponad toną truskawek. W tym roku organizacja bitwy była jednak wyjątkowo trudna, choć uzbierano z pól truskawkowych całej gminy tyle, ile było potrzeba, czyli ok. tony.

- Pierwszy raz jest tak, że na święcie truskawki nie ma truskawek. Jedynie udało się uzbierać tam, gdzie rolnicy mieli nawodnienie – tłumaczy wójt.

 

 

Słowa kluczowe: truskawki, produkcja truskawek
Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem