Codziennie świeże ceny z punktów skupu w całej Polsce. Korzystaj z naszych informacji.

Kup teraz abonament!

Przymrozki już dały się we znaki, a to niekoniecznie koniec

Noc z 24 na 25 kwietnia znów przyniosła ujemne temperatury na znacznym obszarze Polski. jednak natężenie występowania zjawiska przymrozków było już zauważalnie mniejsze niż w poprzednich nocach. Zarówno co do wielkości objętego nimi obszaru, jak też co do tego, jak bardzo spadały temperatury przy gruncie. Widać to na mapie przygotowanej przez ekspertów Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

w

źródło: IMGW

Tym razem przymrozki wystąpiły w środkowej i północnej Polsce, oszczędzając niemal całkowicie województwo mazowieckie (z wyjątkiem jego północnej części, gdzie odnotowano -4 stopnie Celsjusza), łódzkie, a przede wszystkim województwa: lubelskie i świętokrzyskie, które bardzo mocno ucierpiały w poprzednich nocach. Tym razem nie było tez przymrozków na południu kraju. Nawet w górach spadki poniżej zera wystąpiły sporadycznie.

Tym razem najzimniej było na Podlasiu, gdzie zdarzały się spadki do -5 stopni. Na Kujawach temperatura przy gruncie spadała do około -4 stopni. Natomiast w województwie pomorskim i warmińsko-mazurskim do -3 stopni Celsjusza. Ważne, że prognozy synoptyczne zapowiadają ocieplenie i noce z temperaturami powyżej zera, co oznacza wytchnienie dla roślin poddawanych od wielu dni stresowi pogodowemu. Tym cięższemu dla nich, że stres ten przyszło im znosić po długim okresie ponadprzeciętnie ciepłej pogody, która bardzo mocno pchnęła wegetację do przodu.

I tu leży największe zagrożenie tej obecnej sytuacji. Wegetacja w wielu przypadkach wysforowała się o tygodnie do przodu. Drzewa i krzewy owocowe albo były w pełni kwitnienia, albo już nawet miały zawiązki. Również wczesne warzywa miały znacznie przyspieszona wegetację. I w to wszystko uderzyły mroźne noce, miejscami ze spadkami temperatury nawet do -10 stopni.

Potwierdzają się nasze wcześniejsze informacje, że największe straty w plonach będą na terenie województw: lubelskiego i świętokrzyskiego. Szczególnie po fatalnej nocy z 22 na 23 kwietnia. Mocno ucierpiały uprawy borówki amerykańskiej, truskawek i malin. Na tych terenach można raczej zapomnieć o plonach na przeciętnym poziomie, nie mówiąc o ponadprzeciętnych. Uszkodzeń doznały nawet uprawy pod włókniną czy w tunelach.

Mocno ucierpiały sady owocowe i uprawy krzewów owocowych w okolicach Sandomierza oraz w zagłębiu sadowniczym w okolicach Grójca na Mazowszu. Także mazowieckie plantacje truskawek. Mazowsze jednak ucierpiało głównie w pierwszym tygodniu przymrozków, potem ten obszar kraju został oszczędzony. W tym noc 22/23 kwietnia miała tu o wiele mniej niszczący przebieg niż na Lubelszczyźnie.

Za to województwo łódzkie odnotowywało ujemne temperatury przy gruncie przez wszystkie noce z rzędu od początku pogorszenia pogody. Wydaje się, że to właśnie nad tym terenem była oś wokół której obracały się nad Polską masy zimnego powietrza. Tu również ucierpiały sady owocowe skoncentrowane na wschodzie województwa), ale także uprawy warzyw, w tym młodych ziemniaków, o czym już pisaliśmy na łamach portalu fresh-market.pl.

Konkludując, można już stwierdzić że skala uszkodzeń przymrozkowych jest na tyle znaczna, że będzie odczuwalna w spadku plonów wielu zwłaszcza owoców, w skali całego kraju. Otwarte jest wciąż pytanie, jak duży okaże się ten ogólny spadek plonów. W najbardziej dotkniętych częściach Polski straty są wręcz duże. W dodatku tak jak wcześniej mieliśmy przyśpieszenie wegetacji, tak teraz odczujemy jej spowolnienie. To, jak bardzo odczujemy skutki obecnej pogody w czasie zbiorów, to zależy od tego, jaki niespodzianki ma dla nas pogoda na kolejne tygodnie. Przymrozki jeszcze mogą wrócić, nawet w maju.

Zobacz więcej: Newsy

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem
PODOBNE