Teraz oglądasz:
PL | EN | RU

Fresh-market.pl to najbardziej aktualne na rynku ceny owoców i warzyw

Wykup abonament

Globalny rynek mango

Holandia: Rynek mango w pierwszym tygodniu po dobrym miesiącu grudniu
Rynek mango przyjmuje obecnie postawę wyczekującą. "W grudniu rynek mango miał się dobrze. Podaż z Brazylii nie była zbyt duża, a w połączeniu z powolnym startem Peru, ceny do 52 tygodnia nie były fantastyczne, ale w sumie rozsądne" - mówi holenderski importer. "Jednak sytuacja się zmieniła w pierwszym tygodniu, gdy niektórzy peruwiańscy eksporterzy zalali rynek owocami słabej jakości i w zbyt dużych ilościach. Rynek nie mógł tego wchłonąć i ceny spadły do bardzo niskiego poziomu. Obecnie, w drugim tygodniu, sytuacja wydaje się stabilizować, choć ceny wciąż muszą iść w górę, jeśli weźmie się pod uwagę między innymi zwiększone koszty transportu i kartonu. Ale jak to zwykle bywa w sektorze świeżych produktów, jedna reakcja prawdopodobnie wywoła drugą, ponieważ podaż z Piura, wczesnego obszaru w Peru, już znów maleje. Kto wie, może będzie jeszcze bardzo ładny sezon, ale w pierwszych dwóch tygodniach roku rynek peruwiańskich mango nie był wielki."

Niemcy: Mango Kent wciąż zdecydowanie najpopularniejszą odmianą, ale Osteen na fali wznoszącej
Jakość bieżącego frachtu morskiego i lotniczego jest wyjątkowo dobra, to samo dotyczy dostaw na rynek. Na początku sezonu, w listopadzie, sprzedaż była raczej powolna, ale w międzyczasie sytuacja się wyrównała i sprzedaż jest na poziomie typowym dla sezonu, według jednego z importerów.

Powierzchnie magazynowe nadal stają się coraz bardziej ograniczone, a przez to droższe. Stawki frachtowe wzrosły jeszcze bardziej w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Mango Kent w kalibrze 12 jest wciąż zdecydowanie najbardziej popularne wśród lokalnych nabywców, podczas gdy inne odmiany trafiają do handlu tylko sporadycznie. "Peru pozostaje liderem aż do kwietnia, a partie z Brazylii oferowane są jako uzupełnienie. W ostatnich latach zauważalnie wzrosła podaż hiszpańskich mango Osteen i Kent" - podsumowuje importer.

Włochy: Zakupy mango spowalniają po świętach
Hurtownik z Mediolanu mówi: "Jak to zwykle bywa po sezonie świątecznym, konsumpcja owoców egzotycznych spada, a sprzedaż zatrzymuje się w miejscu. Ponadto, w chwili obecnej silny wpływ ma wzrost infekcji i różne blokady związane z rozwojem COVID-19. W wielu przedsiębiorstwach jest o połowę mniej pracowników niż zwykle, występują trudności w zakupie i sprzedaży produktów, jest mniej ludzi (nawet na targowiskach), co wpływa na konsumpcję.

Jeśli chodzi o mango, według hurtownika, produkt, który przybywa drogą lotniczą, jest bardzo drogi ze względu na wysokie koszty transportu, zwłaszcza z Peru. W tym przypadku konsumpcja jest normalna, choć ustabilizowała się w dół. Natomiast cena mango importowanego drogą morską z Brazylii i Peru (m.in. odmiany Kent i Tommy) spada, co jest następstwem załamania się konsumpcji tych owoców. "Mango importowane drogą lotniczą osiąga ceny zakupu na poziomie 5,00-5,20 euro/kg przy sprzedaży na poziomie około 6,50 euro/kg. Towar importowany drogą morską wykazuje ceny zakupu na poziomie około 3,50-4,50 euro/kg. Ceny sprzedaży nie są dużo wyższe: ponieważ konsumpcja się załamała, staramy się sprzedać mango tak szybko, jak to możliwe - podsumowuje hurtownik.

Według danych mango zostało zakupione przez ponad 4 mln włoskich rodzin w ciągu ostatnich 12 miesięcy kończących się w listopadzie 2021 roku. Jest to najwyższy poziom w ciągu ostatnich 3 lat i jest równy 15,7 procent populacji, a w ciągu ostatnich dwóch lat przybyło jeszcze około 3 punktów procentowych.

 

RPA: Duże nadzieje związane z sezonem mango w RPA pomimo obaw związanych z opadami deszczu
Większość południowoafrykańskich mango uprawia się w prowincji Limpopo: Hoedspruit, główny region produkcyjny, jest na równi z normalnymi opadami, ale w Tzaneen nie było jeszcze tyle deszczu, ile by sobie życzono.

Plantatorzy mango nadal obawiają się możliwości wystąpienia powodzi pod koniec sezonu w lutym, co może negatywnie wpłynąć na zbiory. Jak na razie jednak owoce wyglądają bardzo dobrze, są wysokiej jakości i mają dobry rozmiar. Wielkość zbiorów mango jest o około 10 proc. niższa od zeszłorocznej produkcji.

Ceny za wczesne Tommy Atkins nie są zbyt dobre, około 45 randów (2,56 euro) za 4 kg karton. Pierwsze mango Shelly i Heidi również pojawiły się na rynku, z lepszymi cenami, które są dokładnym odzwierciedleniem wysokiej jakości, według źródeł branżowych. Ceny mango Shelly wynoszą obecnie od 110 do 120 randów za 4 kg karton, a Heidi do 150 randów/4 kg karton.

Ameryka Północna: Niższe ceny ze względu na wysokie koszty logistyczne, możliwości dla amerykańskich mango w Indiach
Podczas gdy dostawy mango są stabilne, logistyka ma wpływ na ruch i ceny owoców. Jeden z dostawców mówi, że na rynek wciąż docierają brazylijskie i ekwadorskie mango. Jednak w chwili obecnej głównym dostawcą owoców jest Peru.

"Peru jest w tym roku bardzo trudne. Brakuje kontenerów, brakuje miejsca na statkach i oczywiście rosną koszty" - mówi. "Odrodzenie się COVID również nie pomaga w tej sytuacji. Firmy logistyczne, dokerzy i niedobór siły roboczej sprawiają, że czas transportu kontenerów ze statku do magazynu wydłuża się."

Peru wysyła owoce od nieco ponad miesiąca i wygląda na to, że są to średniej wielkości zbiory prawie wyłącznie odmiany Kent. Wielkość owoców jest normalna, może nawet mniejsza, nie brakuje owoców 10 i 12.

Przed nami także Meksyk, który w przyszłym miesiącu rozpocznie wczesne, ograniczone dostawy. "Będą mieli wczesny rejon, a potem przejdą na wczesne żółte odmiany, jak Ataulfos, przez jakiś czas. Nie będą oni poważnym graczem na Wschodnim Wybrzeżu aż do późniejszego marca", mówi załadowca. W tym samym czasie Peru będzie pracować do końca marca. "A kiedy Peru zakończy produkcję, na Wschodnim Wybrzeżu pojawi się produkcja z Kostaryki, Gwatemali i Nikaragui".

Tymczasem importer mówi, że popyt na mango jest "tylko OK" "Jednak kontrakty i ruch są dobre i utrzymują zapasy na niskim poziomie. Gdyby w tej chwili był normalny popyt, uważamy, że rynek byłby wyższy niż to, co jest" - dodaje.

Zauważa, że ceny są podobne do zeszłorocznych. "Interesujące będzie zobaczyć, jak to się rozwinie. Strona podażowa nie jest wysoka, a strona popytowa nie jest wysoka. Czy więc przy wyższych kosztach będziemy w stanie podnieść ceny? To jest to, czego wszyscy szukamy" - mówi. "Wszystkie nasze koszty są wyższe, od produkcji, do pakowania, frachtu kontenerowego i dodatkowych opłat, takich jak zatory portowe. To wszystko się sumuje. Następnie należy wziąć pod uwagę koszty transportu owoców z magazynu do miejsca przeznaczenia. Wszyscy wiemy, że stawki frachtowe są około dwukrotnie wyższe od normalnych, cokolwiek normalnego jest w dzisiejszych czasach."

W sobotę Departament Rolnictwa i Dobrobytu Rolników (DAC&FW) Indii i Departament Rolnictwa USA (USDA) osiągnęły porozumienie w sprawie realizacji kwestii dostępu do rynku 2 Vs 2 Agri, tj. transferu inspekcji/nadzoru dla indyjskich mango i granatu oraz dostępu do rynku dla arili, granatu z Indii, a także dostępu do rynku dla amerykańskich wiśni i amerykańskiego siana z lucerny. Wysyłki mango mogą rozpocząć się w tym miesiącu.

Od dwóch sezonów owoce te były w dużej mierze nieobecne na rynku amerykańskim z powodu COVID-19 zakłócającego eksport. Jak zauważył jeden z eksporterów w artykule z zeszłego roku, amerykańskie mango mogły być wysyłane tylko w ramach programu USDA pre-clearance, w którym inspektor USDA przyjeżdża do Indii, nadzoruje zabiegi i wstępnie je zatwierdza. W ten sposób nie ma ryzyka braku zezwolenia i jest to praktyka, która nie miała miejsca od czasu pojawienia się pandemii.

Zamiast tego uzgodniono program "przeniesienia nadzoru". Pozwala on Indiom na wysyłanie owoców poprzez napromieniowanie mango w Indiach przez indyjskiego inspektora przed przybyciem do USA. "Nie będzie więc wstępnej odprawy, a inspekcja po przybyciu" - mówi eksporter.

 

Australia: Zwiększona produkcja mango w tym sezonie, ale spodziewane są opóźnienia w przyszłym roku
Australijski sezon mango zmierza ku ostatnim miesiącom. Według doniesień, w tym tygodniu wysłano 214.000 tacek, ale liczba ta będzie się stopniowo zmniejszać w ciągu pozostałych 10 tygodni sezonu. W sumie szacuje się, że w całym sezonie będzie to blisko 8 mln tacek, co oznacza wzrost z około 7 mln w zeszłym roku.

Jeśli chodzi o produkcję, w regionie Bowen/Burdekin większość plantatorów zakończyła już sezon zbiorów, ale w tym tygodniu z regionu zostaną wysłane niewielkie ilości Honey Gold, a zakończenie sezonu spodziewane jest jeszcze w tym miesiącu. W regionie Mareeba/Dimbulah mango Honey Gold zostało wysłane nieco wcześniej niż początkowo przewidywano, a zbiory późnosezonowych odmian, takich jak Keitt, mają się rozpocząć w ciągu najbliższego tygodnia. Tymczasem wielu plantatorów w południowo-wschodnim Queensland doświadczyło w ciągu ostatnich siedmiu dni opadów deszczu, które jednak nie wpłynęły na jakość owoców.

 

Niektórzy plantatorzy zamierzają zebrać w tym tygodniu ostatnie zbiory Kensington Pride i R2E2, podczas gdy inni wkrótce rozpoczną sezon. W regionie Carnarvon w Australii Zachodniej ilość owoców rośnie wraz z postępem sezonu w Carnarvon, choć jest niższa niż początkowo przewidywano. Ostatnie gorące dni sprawiły, że owoce szybko dojrzewają. Plantatorzy zgłosili pewne straty w zbiorach z powodu rozwoju plamistości bakteryjnej, która dotknęła większość regionu. W Gingin (WA) w regionie nadal panuje gorąca i sucha pogoda. Takie warunki spowodowały pewne straty w plonach, zwłaszcza w przypadku mniejszych owoców z późnych okresów kwitnienia. W tym sezonie początek sezonu może być wyjątkowo późny z powodu późnego kwitnienia.
 

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem
PODOBNE

Globalny rynek mango

2021-09-06 12:00
Jak kształtuje się sytuacja w handlu owocami mango na świecie na początku września 2021 roku? czytaj dalej

Globalny rynek mango

2021-05-17 08:00
Jak kształtuje się sytuacja na światowym rynku owoców mango w progu drugiej połowy maja 2021 roku. czytaj dalej