Ziemniaki: krajowy towar przejmuje handel, a upały podnoszą ryzyko słabszych plonów
Krajowa podaż przejęła rynek młodych ziemniaków
Na polskim rynku hurtowym praktycznie zakończył się sezon na importowane młode ziemniaki. Dostawy z kierunków takich jak Egipt czy Cypr zostały wypchnięte przez krajowy towar, który całkowicie przejął bieżący handel. Oznacza to, że sytuacja rynkowa w najbliższych tygodniach będzie zależała przede wszystkim od tempa kopania w Polsce, lokalnych warunków pogodowych oraz dostępności partii o odpowiedniej jakości.
Po zniknięciu importu rynek stał się bardziej wrażliwy na krótkoterminowe wahania podaży. Każde ograniczenie zbiorów, opóźnienie w kopaniu albo pogorszenie jakości bulw szybciej przekłada się na dostępność towaru w hurcie. W praktyce większe znaczenie zyskują regiony z lepszym uwilgotnieniem gleby i plantacje prowadzone w warunkach ograniczonego stresu wodnego.
Upały zmieniają perspektywy plonowania
Fala wysokich temperatur w Europie przypadła na bardzo ważny etap rozwoju ziemniaków. W wielu regionach temperatury przekraczały 35°C, a lokalnie dochodziły do poziomów skrajnych dla roślin. Przy niedoborze opadów taki stres ogranicza przyrost bulw, zwiększa ryzyko drobniejszego kalibru i pogarsza wyrównanie partii.
W nadchodzących tygodniach jakość ziemniaków będzie coraz mocniej różnicować rynek. Partie z plantacji lepiej zaopatrzonych w wodę pozostaną najbardziej pożądane, natomiast z pól dotkniętych stresem termicznym będzie trafiało więcej bulw drobniejszych i mniej wyrównanych. Wszystko wskazuje na to, że problem jakości będzie narastał, jeśli wysokie temperatury i niedobór opadów utrzymają się w kolejnej fazie sezonu.
Europa ogranicza areał, co zmienia tło dla Polski
Na rynku europejskim widać wyraźne ograniczanie upraw ziemniaków po ubiegłorocznej nadprodukcji. Holandia zmniejszyła areał o ponad 8%, schodząc do najniższego poziomu od wielu lat. W północno-zachodniej Europie powierzchnia ziemniaków przeznaczonych do przetwórstwa spadła łącznie o około 11%, przy szczególnie mocnych redukcjach w Belgii, Holandii, Niemczech i Francji.
Choć część tych zmian dotyczy przede wszystkim ziemniaków przemysłowych, wpływa to na ogólny bilans surowca w Europie i ogranicza ryzyko silnej nadpodaży z Zachodu. Dla Polski oznacza to spokojniejsze otoczenie importowe niż w sezonie po rekordowych zbiorach, ale jednocześnie większą zależność od krajowych plonów i jakości. Jeżeli pogoda nadal będzie niekorzystna, europejski rynek ziemniaka wejdzie w drugą część sezonu z mniejszym buforem podażowym.
Prognoza na kolejne tygodnie
W krótkim terminie handel ziemniakami w Polsce pozostanie zmienny podażowo. Import nie będzie już odgrywał istotnej roli w segmencie młodego ziemniaka, a krajowe dostawy będą reagowały na pogodę niemal z tygodnia na tydzień. Przy utrzymaniu wysokich temperatur podaż z plantacji nienawadnianych będzie słabła szybciej, a udział drobniejszego towaru będzie rósł.
Popyt na ziemniaki pozostanie stabilny sezonowo, ale kupujący będą coraz wyraźniej selekcjonować partie pod kątem kalibru, wyglądu i trwałości. W drugiej części lata rynek zacznie koncentrować się nie tylko na bieżącej dostępności, lecz także na jakości surowca przeznaczanego do przechowywania. To właśnie zdolność plantacji do utrzymania plonu handlowego i parametrów jakościowych będzie kluczowym czynnikiem dla całego sezonu 2026/27.
Jeżeli interesują Państwa konkretne ceny oraz pełne dane cenowe owoców i warzyw, zapraszamy do subskrypcji abonamentu na fresh-market.pl.
Wykup abonament →

