Arbuzy: polski areał po rekordzie mocno spada, a rynek wchodzi w sezon z większą rolą importu
Krajowa produkcja po rekordzie schodzi na niższy poziom
Na polskim rynku arbuzów najważniejszą zmianą jest gwałtowne ograniczenie areału. W 2026 roku do dopłat zgłoszono 361,76 ha arbuzów wobec 662,50 ha rok wcześniej. Oznacza to spadek o około 45% rok do roku i wyraźny koniec fazy bardzo szybkiego wzrostu tej uprawy w Polsce.
Jeszcze kilka sezonów temu arbuz pozostawał w Polsce uprawą niszową, a zainteresowanie producentów rosło z roku na rok. Rekordowy 2025 rok okazał się jednak punktem zwrotnym. Decyzje producentów w obecnym sezonie pokazują większą ostrożność i selektywniejsze podejście do tej uprawy. Rynek wchodzi więc w sezon z mniejszym potencjałem krajowej podaży niż przed rokiem.
Popyt sezonowy pozostaje mocny, ale jakość będzie kluczowa
Arbuzy są produktem silnie powiązanym z pogodą. Fale upałów w Europie zwiększają zainteresowanie owocami typowo letnimi, w tym arbuzami, dlatego w okresach wysokich temperatur popyt konsumencki będzie wyraźnie aktywny. Jednocześnie takie warunki przyspieszają dojrzewanie i zwiększają ryzyko szybszego pogorszenia jakości owoców w obrocie.
W praktyce oznacza to, że w najbliższych tygodniach rynek będzie premiował regularność dostaw, odpowiednią dojrzałość i dobrą trwałość pozbiorczą. Przy mniejszym krajowym areale presja na jakość będzie jeszcze większa, ponieważ krajowy produkt nie będzie miał tak szerokiej bazy podażowej jak w ubiegłym sezonie.
Import utrzyma silną pozycję na polskim rynku
Zmniejszenie powierzchni upraw w Polsce oznacza, że import pozostanie kluczowym elementem zaopatrzenia rynku. Kampania w krajach południowej Europy, zwłaszcza w segmencie melonów i arbuzów, rozpoczęła się pozytywnie, a zainteresowanie konsumentów tymi owocami jest wyraźne. To będzie stabilizować dostępność arbuzów w Polsce w szczycie sezonu letniego.
Na szerszym rynku europejskim i wschodnioeuropejskim arbuzy należą obecnie do najmocniejszych produktów w segmencie owoców jagodowych i letnich. Liczba ofert oraz aktywność handlowa rosną, co potwierdza wysoką sezonową rotację. Dla Polski oznacza to dużą konkurencję o dobry jakościowo towar, szczególnie w tygodniach największego popytu.
Prognoza: mniej krajowego towaru, większa zależność od pogody
W dalszej części sezonu krajowa podaż arbuzów będzie niższa niż w rekordowym 2025 roku. Przy areałach ograniczonych o niemal połowę nie ma podstaw do oczekiwania powtórki ubiegłorocznej skali produkcji. Polski arbuz pozostanie obecny na rynku, ale jego znaczenie w podaży będzie bardziej punktowe i zależne od regionu oraz przebiegu pogody.
W nadchodzących tygodniach popyt będzie utrzymywał się na wysokim poziomie w okresach upalnych, a każde ochłodzenie będzie szybko ograniczać tempo sprzedaży. Największym ryzykiem dla rynku pozostaje jakość: przy wysokich temperaturach owoce szybciej dojrzewają i szybciej tracą parametry handlowe. Dlatego handel będzie koncentrował się na krótkich, sprawnych łańcuchach dostaw oraz na partiach o pewnej jakości.
Cały sezon 2026 zapowiada się więc jako bardziej zrównoważony po stronie krajowej produkcji niż poprzedni. Po okresie dynamicznej ekspansji rynek arbuzów w Polsce przechodzi w fazę korekty: mniejszy areał, większa ostrożność producentów i utrzymująca się silna rola importu będą wyznaczać kierunek handlu do końca lata.
Jeżeli interesują Państwa konkretne ceny oraz pełne dane cenowe owoców i warzyw, zapraszamy do subskrypcji abonamentu na fresh-market.pl.
Wykup abonament →

