Ceny arbuzów na zeszłorocznym poziomie
Zazwyczaj sezon handlowy arbuzów ma taki przebieg, że arbuzy w czerwcu szybko tanieją, a tempo tego spadku rośnie z tygodnia na tydzień. Jest to wynik dynamicznego wzrostu podaży, gdy plony są coraz większe, a do tego zwiększa się liczba krajów, które ruszyły z produkcją tych owoców. Obok krajów z południowego krańca Europy do gry wchodzą dostawcy bałkańscy oraz Węgrzy, a potem i Ukraina.
Obecny sezon wygląda inaczej, scenariusz rozwoju sytuacji wyraźnie odbiegał od powyżej przedstawionego schematu. Winna była pogoda. A to spowolniło wegetację. Oczywiście podaż rosła, ale wolniej i kalendarz zbiorów był wyraźnie opóźniony.

Nie mniej ceny spadały, a proces ten w ostatnich dniach nabrał wreszcie nieco większej dynamiki. W konsekwencji ceny sprzedażowe importowanych arbuzów, oferowanych w hurcie na większą skalę spadły do poziomu porównywalnego do tego z analogicznego okresu zeszłego roku. Tym samym te bieżące ceny przestały już być rekordowo wysokie względem poprzednich lat. Sytuację ilustruje wykres powyżej.
Ale czy tym samym można już mówić o tanich arbuzach? Analizując ceny i patrząc na powyższy wykres można bez wahania stwierdzić że o tym wciąż nie może być mowy. Ceny sprzedażowe arbuzów zeszły na poziom 2,00-4,00 zł/kg, zależnie od odmiany i kraju pochodzenia. To spadek o jedną trzecią względem końcówki zeszłego miesiąca. Ale ta zniżka zaczynała się na rekordowym poziomie i obecne ceny tych owoców wciąż pozostają relatywnie wysokie. O blisko 10 procent wyższe niż średnia cena z poprzednich pięciu lat (wynosząca 2,73 zł/kg dla notowania z 18 czerwca).


