Minimum reklam. Maksimum konkretów o cenach owoców i warzyw.

Subscribe now!

Ceny pomarańczy już nie spadną

2026-01-20 08:41

Sezon pomarańczy na półkuli północnej wszedł w szczytową fazę. Jednak wzrost podaży tych owoców jest cały czas hamowany przez słabe plony w Turcji i słabsze od zeszłorocznych w Hiszpanii. Tych problemów nie jest w stanie zrównoważyć nabierający tempa od drugiej połowy grudnia sezon w Egipcie.

Ten sezonowy wzrost podaży, związany ze szczytową fazą kampanii zbiorów, przekłada się na spadek cen. A raczej, patrząc po sytuacji w polskim hurcie tych cytrusów, należy użyć czasu przeszłego – przekładał się na spadek cen. Wygląda bowiem na to, że już jesteśmy w fazie, w której ceny te są najniższe w sezonie i potem taniej już nie będzie. Tak sugeruje też zestawienie cen bieżących i tych z lat poprzednich, widoczne na naszym wykresie.

wykres 1

Ceny sprzedażowe pomarańczy w polskim dużym hurcie spadły do poziomu 3,50-5,50 zł/kg najczęściej i jest to pułap analogiczny do tego z drugiej połowy stycznia zeszłego roku i sprzed dwóch lat. Spadek cen wyhamował  już w pierwszym tygodniu stycznia. Podobne tendencje widać też w innych krajach UE.

Wpływ na to miał, prócz generalnie niższej podaży, lepszy popyt w styczniu, w porównaniu do grudnia. A to z kolei jest wynik zimowej pogody. Mroźna aura skłania konsumentów do większego zainteresowania cytrusami, jako źródłem witaminy C. Trend ten jest widoczny i silny.

Można zatem prognozować że ceny w tym sezonie faktycznie osiągnęły już dno i dalej nie spadną. Za to relatywnie szybko może się pojawić ich tendencja wzrostowa. Rok temu pomarańcze w polskim dużym hurcie zaczęły drożeć w połowie lutego. Ale dwa lata temu trend ten pojawił się jeszcze szybciej, bo w pierwszym tygodniu lutego. Czegoś podobnego możemy oczekiwać zapewne i teraz.

wykres 2

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

Na koniec rzut oka na import pomarańczy na początku bieżącego sezonu. GUS właśnie uaktualnił dane. W pierwszych dwóch miesiącach kampanii sprowadzono 24 tys. ton tych owoców, wobec 26 tys. ton rok wcześniej. Różnica nie jest duża, ale zastanawia wyraźnie inny wzorzec rozwoju tego importu. W bieżącym sezonie nie ma śladu trendu wzrostowego w listopadzie w stosunku do października – coś, co wcześniej było żelazną zasadą. Co ciekawe, wolumen w listopadzie 2025 nie wzrósł i był niższy niż w poprzednich latach, ale średnia cena importu za ten miesiąc spadła i była poniżej wartości z dwóch poprzednich lat.

Jeśli chodzi o największych dostawców pomarańczy do Polski, to w okresie październik-listopad 2025 roku były to: RPA z wolumenem 31,4 tys. ton (ale dla tego kraju mamy drastyczny spadek między październikiem i listopadem), Hiszpania  z 22,9 tys. ton, Niemcy z 16,5 tys. ton (re-eksport) oraz Zimbabwe z 11,9 tys. ton (ale tu jest to samo co w przypadku RPA – dziesięciokrotnie mniejszy wolumen w listopadzie niż w październiku).

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem
PODOBNE