Ceny ziemniaków – coraz bliżej do minimum z 2017
Kryzys na rynku ziemniaków w Polsce trwa. A w zasadzie nie tylko trwa, ale cały czas się pogłębia. Ceny jadalnych ziemniaków na krajowym rynku hurtowym pozostają w trendzie zniżkowym, mimo tego że już od dawna są bardzo niskie. Nie sposób się jednak nie zastanawiać nad tym, czy ten trend nie jest zbyt głęboki? Czy sytuacja cenowa ziemniaków odpowiada rzeczywistym realiom podażowo-popytowym?

Ceny sprzedażowe ziemniaków kalibrowanych i pakowanych w worki spadły w dużym hurcie, w Polsce do poziomu 0,30-0,47 zł/kg, zależnie od jakości, odmiany i rejonu kraju. W skupach ceny są na poziomie 0,20 zł/kg. Jak widać na naszym wykresie powyżej, bieżące ceny są coraz bliżej nie tylko niskiego poziomu z jesieni roku 2020, ale też coraz bliżej do minimum z ostatniej dekady. To minimum miało miejsce w październiku 2017 roku, a więc 8 lat temu. I było to 0,28-0,30 zł/kg.
Tak niskie ceny to wynik nadpodaży ziemniaków. Podkreślmy, bieżącej nadpodaży, bo że teraz ziemniaków jest za dużo, to nie znaczy, że będzie ich też aż tak za dużo za pół roku. Spójrzmy, jakie były zbiory ziemniaków w ostatnich latach.

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Widzimy, że w 2017 i 2020 ziemniaków zebrano w Polsce dużo więcej niż obecne szacunki na poziomie 6,8 mln ton. Niestety nie mamy jeszcze świeżych danych o imporcie, ale choć jest on dość wysoki, to z pewnością bywały lata z wyższym. Czy zatem nie jest tak, że ceny ziemniaków są niedoszacowane? Że panika zbiła je zbyt mocno?
Bo z zachowaniami panicznymi mamy niewątpliwie do czynienia. Wielu rolników stara się za wszelką cenę pozbyć ziemniaków, bojąc się, że będzie jeszcze taniej. Do tego na rynku jest towar, na który nie ma miejsca w przechowalniach. Wydaje się zatem możliwe, że w kolejnych miesiącach problem nadpodaży ziemniaków zelżeje. Choć oczywiście dane o dużym wzroście produkcji w Europie zachodniej mogą niepokoić. Gdzieś będą to się starali upchnąć. Do tego nastroje na polskim rynku są wciąż bardzo złe, a w takiej sytuacji bardzo trudno o odwrócenie trendu, nawet jeśli nie ma on do końca realnych podstaw.



