Co dalej z cenami pomarańczy?
Ceny pomarańczy w polskim hurcie na większą skalę zaliczyły korektę w końcówce listopada br. Ceny sprzedażowe tych cytrusów w dużym hurcie zeszły z poziomu 5,75 zł/kg średnio na 5,50 zł/kg, jako że przedział najczęściej występujących cen w tym kanale dystrybucji to obecnie 4,00-7,00 zł/kg. Jak zwykle rozstrzał cen pomarańczy jest spory, co wynika z mnogości dostawców, różnic w kalibrażu i konfekcjonowaniu.

W każdym razie z analizy danych historycznych wynikałoby, że możemy oczekiwać kontynuacji takiej zniżkowej tendencji. Ma ona charakter sezonowy, związany z rozpędzającym się sezonem zbiorów w basenie Morza Śródziemnego. Ale czy dalsza zniżka cen pomarańczy może być uważana za przesądzoną?
Bynajmniej. Ne w tym sezonie. I wynika to z informacji, jakie płyną z krajów dostarczających pomarańcze. Mocno sprzecznych informacji. Z jednej strony mamy co prawda Egipt i dane o znaczącym wzroście produkcji tych owoców w relacji rok do roku. Ale trzeba pamiętać, że mowa o wzroście w stosunku do sezonu, który był bardzo zły dla egipskich pomarańczy. A więc raczej można mówić o jakimś powrocie do normy, a nie znaczącej poprawie.
Z drugiej strony mamy spadek produkcji w Turcji i, co szczególnie istotne, w Hiszpanii. A Hiszpania to główny dostawca pomarańczy do Polski. Dane z Andaluzji mówią o spadku produkcji rzędu 17 procent, a szczególnie spadku zbiorów odmian późniejszych (-20 procent). Przeciwnie niż w Egipcie, gdzie oczekuje się, że zbiory pomarańczy Valencia będą jeszcze lepsze rok do roku niż ma to miejsce w przypadku wcześniejszych Navelin.
Dane z Obserwatorium Cen w Andaluzji pokazują wzrost cen pomarańczy w listopadzie i na początku grudnia, zamiast ich spadku. Średnia cena dla producenta, na początku bieżącego miesiąca, znalazła się na poziomie niemal tak wysokim, jak przed dwoma laty. I tu widzimy pełną analogią z cenami na polskim rynku, gdzie średnia jest na poziome analogicznym do grudnia 2023.

źródło: www.juntadeandalucia.es
Te dane wskazywałyby raczej na większe prawdopodobieństwo trendu zwyżkowego, a nie spadku cen. Wzrost produkcji w Egipcie (i może w Grecji) nie zrównoważy spadku w Hiszpanii i Turcji. Ale trzeba też pamiętać o czynniku – o popycie. A ten nie jest wysoki. Szczególnie na rynku świeżym, gdzie konsumenci coraz bardziej koncentrują się na mandarynkach. A zatem które czynniki przeważą? Zahamowanie spadku cen w tej fazie kampanii byłoby jednak ewenementem. W ostatnich pięciu latach nie było takiego przypadku.


