Czy import znów mocno wpłynął na ceny malin w sezonie 2025?
Dwa poprzednie sezony na rynku polskich malin należały do trudnych dla krajowych producentów i dostawców tych owoców. W zasadzie można powiedzieć, że i kampania sprzed trzech lat nie była korzystna. Zwłaszcza na tle kosmicznych wręcz cen skupu malin latem roku 2021. Doskonale widać to po kwotach, jakie dostawcy dostawali w skupach malin do przetwórstwa. W tabeli poniżej prezentujemy najniższe, najwyższe i przeciętne ceny malin do mrożenia w kolejnych sezonach.
|
Sezon |
2021 |
2022 |
2023 |
2024 |
2025 |
|
cena najniższa w sezonie |
8,5 |
7 |
4 |
6,5 |
7 |
|
cena najwyższa w sezonie |
18,5 |
17,5 |
5,5 |
9 |
12,5 |
|
średnia cena całego sezonu |
14,33 |
10,48 |
4,44 |
7,74 |
10,2 |
Widać, że sezon 2025 wypada dość korzystnie na tle lat wcześniejszych. Kwoty we wszystkich trzech kategoriach cenowych są wyższe od tych z lat 2023-2024 i porównywalne do cen z sezonu 2022. Na wykresach poniżej możemy prześledzić dynamikę zmian tych cen oraz cen malin deserowych. Widzimy choćby to, że o ile w roku 2022 maliny zaczęły drogo, to potem było coraz gorzej. W sezonie 2025 było natomiast odwrotnie – kampania zaczęła się pod znakiem presji na ceny, ale w drugiej jej części sytuacja wyraźnie się poprawiła.


W poprzednich latach mieliśmy wyraźny wpływ na bieżące ceny tego, co działo się z importem świeżych malin do Polski w okresie naszego szczytu podażowego. W opiniach polskich producentów i dostawców tych owoców, ten wpływ był bardzo duży i niekorzystny. A jak był w sezonie 2025?

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Na wykresie widzimy, że wolumeny w kolejnych miesiącach ostatniego sezonu należały do najniższych w minionych latach. Wyjątkiem był tylko lipiec, gdy mieliśmy pik importu do poziomu rekordowego względem poprzednich sezonów. I widzimy tu silną korelację między tym lipcowym, rekordowym importem, a ówczesnym spadkiem cen polskich malin. Tak na rynku świeżym, jak i w skupach.
Nie mamy jeszcze danych za październik. Ale w okresie maj-wrzesień 2025 do Polski sprowadzono 1783 tony malin świeżych (dane wstępne). To aż o około jedną trzecią mniej niż rok wcześniej (gdy było to 2812 ton)!
Duża redukcja importu dotyczyła praktycznie wszystkich liczących się krajów-dostawców tych owoców. W okresie maj-wrzesień 2025 liderem dostaw były Niemcy (589 ton), które rok wcześniej były na drugiej pozycji (mowa tylko o okresie maj-wrzesień). Niekorzystną tendencją było jednak to, że w omawianym okresie roku 2025 import malin z Mołdawii utrzymał się na niemal tym samym poziomie co rok wcześniej. Natomiast bardzo mocno zmalał import z Ukrainy, bo z poziomu 436 ton do niecałych 20 ton.

