Teraz oglądasz:
PL | EN | RU

Fresh-market.pl to najbardziej aktualne na rynku ceny owoców i warzyw

Wykup abonament

„Jakość, a nie cena przemysłu wyznacznikiem ceny jabłek”

2021-10-27 12:00

Polskie jabłka zyskują popularność nie tylko na rynku europejskim, ale również światowym. Pośrednio jest to skutek embarga nałożonego na polskich sadowników przez Rosję. Polska była niejako zmuszona otworzyć się na nowe rynki zbytu. Istotnie do wzrostu popularności polskich jabłek przyczyniło się również cykliczne zmniejszanie się wielkości produkcji jabłek w niektórych krajach Europy Zachodniej, a także mniejsza ilość owoców przeznaczonych na eksport do Unii Europejskiej z Chin i krajów półkuli południowej. Mocną pozycję jabłka ukazała pandemia. Początkowo wywołała postrach wśród sadowników, jednak z czasem okazało się, że w niewielkim stopniu wpłynęła na obniżenie średnich cen jabłek deserowych.

Wyceniajmy jabłka na podstawie ich jakości

Podstawą dla każdego sadownika powinna być przede wszystkim jakość oferowanego produktu. Na wartość jabłek składają się przede wszystkim: wybarwienie, jędrność, brak uszkodzeń, a także rozmiar. Niska jakość produktu nie jest już opłacalna dla sadowników – klienci są świadomi swoich wymagań. Niestety jakość producentów jabłek jest różnoraka, u niektórych przeważają jednak towary mniej wartościowe, a wszyscy wystawiają je na rynek. Obecnie, cena ustalana jest jednak za odmianę i rozmiar, więc prowadzi to do sytuacji, że klienci oferują niższą cenę za towary lepszej klasy. Najważniejszym, więc zadaniem polskich plantatorów powinno być skupienie się na uprawie owoców jak najlepszej jakości. Jabłka słabe i w niskiej cenie nie są już produktem, którego klient oczekuje, tak więc ich produkcja nie jest opłacalna dla sadowników.

– „Wymagania wobec jakości upraw jabłek wciąż rosną. Nieopłacalnym dla sadowników jest ignorowanie wymagań rynku – warto się do nich dopasować. Tym bardziej, że jednym z głównych celów unijnych jest usunięcie z rynku produktów niskich klas.” – podkreśla Paulina Kopeć, sekretarz generalna Unii Owocowej.

Cena jabłka przemysłowego nie powinna mieć znaczenia w sprzedaży jabłek deserowych.

Sugerowanie się ceną jabłka przemysłowego jest błędem. Prawdą jest, że w sadach ukierunkowanych na uprawę jabłek deserowych, owoce przemysłowe są tak naprawdę odpadkiem wynikającym pobocznie z produkcji. Jeżeli cena za jabłko deserowe będzie stabilna to w latach nadprodukcji więcej jabłek trafi do przetwórstwa. Proces ten minimalnie wpłynie na średnią cenę. Co istotne, sadownicy powinni zwrócić uwagę na fakt, że sprzedaż jabłka deserowego co roku jest na podobnym poziomie, a więc cena nieznacznie wpływa na wielkość sprzedaży jabłek deserowych.

w

  – „Kraje importujące jabłka nie zważają na cenę przemysłu, która aktualnie funkcjonuje w danym kraju eksportującym produkt. Porównuje on natomiast ceny konkretnych interesujących go odmian z innymi eksporterami tych owoców i wybiera najbardziej korzystną ofertę. Nie warto, więc sugerować się cenami krajowymi, tylko skoncentrować się na uprawie jak najlepszych klas owoców, aby jakość produktu wygrała z konkurencyjnymi krajami.”wyjaśnia Arkadiusz Gaik, Prezes Unii Owocowej.

Prognoza sprzedaży jabłek w sezonie 2021-2022.

Podczas tegorocznej konferencji WAPA (World Apple and Pear Association) została ogłoszona prognoza zbiorów na aktualny sezon. W Polsce przewidują zbiór 4,17 miliona ton jabłek. Jest to liczba, aż o 22 procent większa w porównaniu do wielkości zbiorów w poprzednim roku. Podobnie ze wzrostem produkcji. Według raportu rokują Węgry(więcej o 49 procent), Hiszpania(więcej o 28 procent), Chorwacja(więcej o 18 procent) i Portugalia (więcej o 12 procent). Co istotne, wraz ze wzrostem produkcji szacuje się, również skok owoców przeznaczonych na przetwórstwo – o 37 procent. Są państwa, w których jednak sytuacja z wielkością produkcji w aktualnym sezonie przedstawia się w trochę gorszych perspektywach. Prognozy mówią, albo o nieznacznym wzroście produkcji jak w przypadku Niemczech (6 procent) i Francji (3 procent) lub o spadku wielkości zbiorów jabłek – Słowenia(-59 procent) i Grecja (-28 procent). WAPA przewiduje również mniejsze zbiory uzyskane przez Włochów o minus 4 procent w porównaniu z poprzednim sezonem. Może okazać się to szansą dla polskich sadowników ze względu na fakt, iż Włochy są naszą największą konkurencją w Unii Europejskiej pod względem eksportu jabłek. Na konferencji omówiono również zagrożenia dla sadownictwa. Ściśle w kontekście Polski, wymieniono jako największe ryzyko aktualnie niepewną, wciąż dynamicznie zmieniającą się sytuację społeczno-polityczną na Białorusi. Może to być niepokojące, w szczególności, że kraj ten jest w czołówce importerów naszych jabłek.

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem
PODOBNE