Jeszcze są polskie truskawki, a co z importem?
Na polskim rynku hurtowym wciąż są dostępne rodzime truskawki (z upraw tunelowych). Choć ich podaż jest niewielka, to ceny wcale nie są aż tak wygórowane, jakby się można było tego spodziewać biorąc pod uwagę wycenę truskawki na koniec regularnego sezonu letniego.
Te krajowe owoce z upraw tunelowych, dostępne w ograniczonych ilościach, choć warto przypomnieć, że w Polsce z roku na rok dynamicznie rośnie produkcja truskawek spod osłon. Jest to wzrost rzędu 200-300 hektarów co roku. W okresie nazwijmy to „jesiennym” potrafią one skutecznie konkurować z truskawką świeżą importowaną, która w tym właśnie czasie jest w fazie przejściowej między starym i nowym sezonem.
Ceny polskich truskawek spod osłon, dostępnych w małym, lokalnym hurcie są obecnie niższe niż w tym samym okresie w zeszłym roku. Owoce są oferowane od 19,00 do 25,00 zł/kg najczęściej, zależnie od rejonu kraju i opakowania. Na tym pułapie pozostają w zasadzie stabilne od końcówki zeszłego miesiąca. Na niektórych lokalnych giełdach widać było i w październiku wzrost cen takich owoców, ale w ramach opisanego wyżej przedziału.
Te bieżące ceny nie są wcale tak dużo wyższe od tych z końca regularnego sezonu letniego. Wtedy ceny w hurcie na większą skalę sięgały 20,00 zł/kg, a więc mamy tu niejako bezpośrednie nawiązanie obecnych realiów cenowych do tych sprzed około trzech miesięcy. Warto również zauważyć, iż te obecne ceny krajowej truskawki są nieco niższe w relacji rok do roku. W październiku 2025 było to bowiem najczęściej 20,00 do 35,00 zł/kg. A jeszcze rok wcześniej, w październiku 2024 roku, ceny tych owoców na lokalnych giełdach były na poziomie 26,00-34,00 zł/kg średnio.
A co z importem? Październik można uznać za umowny początek nowego sezonu importowego. To właśnie we wrześniu i październiku wolumeny sprowadzanych do Polski świeżych truskawek są najmniejsze. W październiku zeszłego roku było to zaledwie 76 ton (mniej niż w latach poprzednich). Wygląda też na to, że w październiku bieżącego roku ten import jest jeszcze niższy.
Na dane liczbowe z GUS, potwierdzające tę tezę, trzeba jeszcze poczekać około 2 miesiące, ale tak można wnioskować na podstawie sytuacji rynkowej. Relatywnie niskie ceny truskawek rodzimych plus wysokie koszty transportu nie sprzyjają importowi. Zwłaszcza z większych odległości. Można zatem oczekiwać, że w tym roku import z Egiptu będzie miał mniejszą dynamikę niż normalnie. Jak zwykle, w tej początkowej fazie dominować tu będzie import truskawek szklarniowych z Holandii i Niemiec, ale i on może być mniejszy niż rok temu (w październiku 2025 wynosił on odpowiednio 22 tony i 28 ton, w wolumenie 75 ton ogółem).



