Krajowe ogórki szklarniowe trzymają ceny, ale…
Ceny rodzimych ogórków szklarniowych w polskim hurcie pozostają relatywnie niezmienne od około dwóch tygodni. Niezmienne i dość wysokie, choć daleko im było w tym okresie do cen z analogicznego okresu zeszłego sezonu. Nie mniej polskie ogórki szklarniowe tanie nie były i nadal nie są. Widzimy to na wykresie poniżej.

Ich ceny obecnie utrzymują się w dużym hurcie w przedziale 6,00-7,50 zł/kg. To nadal nieco mniej niż rok temu, ale różnica nie jest już aż tak duża, jak to miało miejsce jeszcze kilka dni temu. Polskich ogórków jest mało i to od dawna, stąd ich takie, a nie inne ceny. Pogoda ostatnio też nie jest najlepsza, więc nie ma co liczyć na jakąś większą poprawę w tym zakresie.
Przy ograniczonej podaży i relatywnie wysokich cenach nie powinno dziwić to, że na naszym rynku już pojawił się import. I, jak zwykle, głównym dostawcą jest tu Hiszpania. Ale w październiku trafiają do nas też ogórki niemiecki czy, budzące takie kontrowersje, ogórki z Rosji. Można się też spodziewać, że w tym roku październikowy import tych warzyw będzie wysoki. Podobnie jak rok temu gdy do Polski sprowadzono aż 11,5 tys. ton tych warzyw (w tym z Hiszpanii ponad 4 tys. ton). We wcześniejszych latach import w październiku zamykał się w przedziale od 5,5 do 8,7 tys. ton.
Teraz ogórki importowane z Hiszpanii mają w polskim hurcie ceny na poziomie 4,00-5,00 zł/kg (w małym hurcie do 6,50 zł/kg). A zatem są dużo tańsze niż w tym samym okresie zeszłego roku, gdy ich średnia cena wynosiła 6,50 zł/kg (potem spadłą na 5,25 zł/kg). Są też bardzo konkurencyjne cenowo w stosunku do naszych krajowych ogórków, co buduje presję na ceny tych ostatnich. Czy okaże się ona skuteczna? na razie polskie ogórki nie potaniały. Ale z drugiej strony ich ceny przestały rosnąć, mimo że podaż jest bardzo ograniczona. Wydaje się jednak, że gdy import nabierze tempa, to ceny polskich ogórków to odczują. Tak było rok temu i w sezonie 2022.



