Mandarynki będą tanieć, ale…
Październik i listopad to okres, który można uznać za początek nowego sezonu importowego mandarynek i klementynek na polskim rynku. Owoce te są już oczywiście dostępne cały rok, ale jesienią mamy wyraźne zmiany tak po stronie podażowej rynku tych owoców, jak i w popycie na nie. Teraz sezon handlu mandarynkami jest w takim miejscu, w którym należałoby się spodziewać kontynuacji spadku cen tych owoców.
Pytanie, jak dynamiczny będzie ten trend i czy nie napotka on przeszkód podażowych, zwłaszcza w segmencie owoców wysokiej jakości? Z jakością tych owoców w Hiszpanii, głównym ich dostawcą w sezonie zimowym, jest duży problem. I już widać to nawet na półkach polskich marketów. Pierwsze hiszpańskie mandarynki są drobne, z brzydką skórką i nie za tanie.
W hurcie również to widać. Ceny sprzedażowe mandarynek w handlu hurtowym na większą skalę (choć o Dużem hurcie trudno jeszcze mówić) są obecnie najczęściej w przedziale 5,00-10,00 zł/kg, zależnie od kalibru, jakości, opakowania i kraju pochodzenia. Obecnie dominuje jeszcze towar z RPA, ale Hiszpania będzie go wypierała. Pytanie, jak szybki będzie to proces, bo od tego zależy tempo spadku cen w hurcie i detalu (na razie oferty u hiszpańskich dostawców, tam na miejscu, to poziom 3,00 zł/kg w przeliczeniu).
Już wiadomo jednak, że w tym sezonie dynamika tej cenowej zniżki sezonowej będzie najpewniej słabsza niż zazwyczaj. Nie tylko ze względu na problemy z podażą i jakością w Hiszpanii, ale też ze względu na brak Turcji w tej grze. Turcja straciła ogromne wolumeny owoców z powodu niekorzystnych warunków pogodowych, a to w zimie drugi po Hiszpanii dostawca mandarynek na rynek UE.
Jak wspomniano wyżej, obecne ceny sprzedażowe to 5,00-10,00 zł/kg, co daje średnią 7,50 zł/kg. Mamy tu spadek w ostatnim miesiącu o 25 procent, co oznacza podobe tempo przeceny, jak w tym samym okresie zeszłego roku. Wówczas na początku listopada średnia cena spadła do 7,00 zł/kg.
Na koniec spójrzmy na dane GUS o imporcie mandarynek do Polski w poprzednim sezonie. Jak widać, jego wiosenno-letnia końcówka miała typowy przebieg, nie odstający od normy z poprzednich lat.

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS



