Mandarynki – ceny wychodzą z dołka
Ostatnia odsłona spadkowego trendu, w przypadku hurtowych cen mandarynek na polskim rynku, trwałą od połowy grudnia. Trwała ona do początku ostatniej dekady stycznia i przyniosła przecenę aż o 31 procent. Teraz sytuacja zmieniła się o 180 stopni i jest to niewątpliwie wynik zmian, jakie zachodzą od pewnego czasu na rynkach krajów – producentów tych owoców.

źródło: www.juntadeandalucia.es
M. im. w Hiszpanii, gdzie ceny mandarynek (ceny dla producenta) od początku tego roku do 4. tygodnia wzrosły już o 41 procent. Jak widzimy na wykresie powyżej, w relacji do średniej pięcioletniej mamy tu wzrost o 33,8 procent. Widzimy jednak, że mandarynki w Hiszpanii zaliczyły w tej relacji mniejszy wzrost niż cytryny i pomarańcze. Poza tym widać iż średnia cena dla producenta przebiła poziom średniej wieloletniej dopiero w 3. tygodniu.

W Polsce Ceny mandarynek na razie wzrosły o 21 procent. Jednak na drugim wykresie widzimy, że odbicie nastąpiło na bardzo niskim poziomie. Teraz ceny sprzedażowe tych owoców, oferowanych w hurcie na większą skalę dobiły do poziomu 4,00-7,50 zł/kg, zależnie od jakości, kraju pochodzenia i opakowania. To wciąż dość niski pułap, chociaż wyższy na chwilę obecną niż średnia wieloletnia.
A co może czekać rynek mandarynek w Polsce w kolejnych tygodniach tego sezonu? Wydaje się, że kierunek zmian jest przesądzony. Luty i marzec to czas wzrostu cen nawet w „normalnych” sezonach. A teraz kampania zbioru tych cytrusów daleka jest od normy. Do dużej luki podażowej owoców z Turcji doszły problemy w Hiszpanii, spowodowane pogodą. Podaż mandarynek spada i będzie spadać więc trend zwyżkowy ich cen jest przesądzony.

