Teraz oglądasz:
PL | EN | RU

Korzystaj z serwisu bez ograniczeń - porównuj szczegółowe ceny, czytaj pełne artykuły!

Wykup abonament

Naturalna ochrona zwiększa konkurencyjność warzyw

2021-08-03 12:00

Zyskowność i konkurencyjność produkcji rolnej uzależniona jest w dużej mierze od tego, czy uzyskiwane plony spełniają kryteria rynkowe. A na rynku coraz bardziej widoczny staje się trend związany z jak najniższym poziomem pozostałości środków ochrony roślin w żywności. Wymogi, jakie stawiają producentom sieci handlowe, np. duzi operatorzy detaliczni, są bardzo precyzyjne – obejmują m.in. konieczność przedstawienia karty pola, przygotowanej dokładnie według wytycznych, czy stosowanie wyłącznie wskazanych środków ochrony roślin. Jednym z ważnych czynników, którego znaczenie zdecydowanie wzrasta, jest zmniejszenie udziału konwencjonalnych pestycydów w programie ochrony i produkcja bez pozostałości. Równie istotne są wymagane badania, wykonywane systematycznie na różnych etapach wegetacji i oczywiście w momencie zbiorów.

Dla rolników, którzy do tej pory stosowali wyłącznie konwencjonalne środki ochrony roślin, przestawienie profilu produkcji na zgodny z tymi trendami może być dużym wyzwaniem. Jednak stawka jest wysoka: spełnienie wymogów rynkowych przyczynia się do zwiększenia konkurencyjności gospodarstwa i stanowi szansę na lepszy zysk.

O tym, że włączenie naturalnych produktów do programu ochrony upraw jest opłacalnym i perspektywicznym rozwiązaniem, przekonał się Paweł Gulczyński z Rzucewa w woj. pomorskim. Rolnik należy do Grupy Producentów Owoców i Warzyw POLFARM Sp. z o.o., która prowadzi sprzedaż na rynek świeży – na potrzeby handlu detalicznego, a także dla przetwórstwa. W związku z wymaganiami, jakie narzucają odbiorcy, członkowie grupy wdrożyli zasady integrowanej produkcji, a w dostarczanym przez nich towarze minimalizowane są pozostałości środków ochrony roślin.

Marchewkowe pola na Pomorzu

W gospodarstwie Pawła Gulczyńskiego główną uprawą jest marchew – stanowi ona ok. 70 procent całej produkcji. Jeśli chodzi o stosowaną technologię ochrony roślin, opiera się ona na konwencjonalnych preparatach chemicznych, a ich uzupełnieniem są w coraz większym stopniu – obecnie już w 50 procent – preparaty naturalne. Dzięki takim rozwiązaniom warzywa, które są przygotowywane do sprzedaży i poddawane badaniom na obecność pozostałości środków ochrony roślin, uzyskują wynik poniżej progu oznaczalności.

Produkcja marchwi podzielona jest na dwie części. Wiąże się z tym stosowanie odpowiednio dobranych programów ochrony. Warzywa przeznaczone do bezpośredniej sprzedaży są wykopywane i sprzedawane od połowy lipca do końca października. W tych uprawach dopuszczone jest – oprócz herbicydu przedsiewnego – zastosowanie tylko jednej konwencjonalnej substancji chemicznej o działaniu grzybobójczym lub insektobójczym, a w pozostałych zabiegach wykorzystuje się preparaty biologiczne. Natomiast marchew uprawiana z przeznaczeniem do przechowywania rośnie na innych glebach, które w naturalny sposób sprzyjają dłuższemu przechowywaniu warzyw, a dodatkowo szczepione są pożytecznymi bakteriami i grzybami. W tej części upraw konwencjonalna ochrona chemiczna jest wykorzystywana w 50 procent zabiegów, a drugie 50 procent stanowi ochrona naturalna – przy czym ostatni oprysk jest zawsze wykonywany preparatem biologicznym, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia pozostałości.

z1

Konkurencyjne warzywa? Zdrowe i bez pozostałości

Zapewnienie zdrowej żywności to nasza wewnętrzna potrzeba i filozofia naszej firmy. Dostępność fungicydów i innych pestycydów jest tak duża, że właściwie każdy może wyprodukować warzywa. To kwestia konkurencyjności, żeby były one zdrowe i bez pozostałości. Dzisiaj innowacyjny nie jest ten, kto używa chemii, bo każdy może ją stosować. Innowacyjność to zdrowa, bezpieczna żywność. To kwestia umiejętnego stosowania płodozmianu i używania środków biologicznych, których jest coraz więcej. Ułatwiają one produkcję zdrowych warzyw – mówi Paweł Gulczyński. – Dzięki naturalnym preparatomz firmy Amagro ograniczyliśmy fungicydy o 50 procent, co przekłada się na większą konkurencyjność. Myślę, że w niedługim czasie ochrona naturalna będzie stanowiła 80 procent w ramach naszych programów. Tzw. biologia, stosowana z tradycyjnymi fungicydami, pozwala nam utrzymać plantacje w dobrej kondycji i uzyskiwać zdrową marchew, bez pozostałości. Wymógł to rynek, a wygranym jest konsument, ponieważ dostaje produkt bardziej bezpieczny, zdrowy, w którym jest mniej pestycydów.

Naturalna i skuteczna – ochrona biologiczna

Na plantacjach w Rzucewie w ramach ochrony biologicznej stosowany jest produkt LECITEC, który pomaga m.in. w zwalczaniu mączniaka, będącego największym zagrożeniem dla marchwi. Dodatkowo do zabiegów wykorzystywany jest EVASIOL, preparat zawierający skrzyp polny, powodujący zasuszanie uszkodzeń po ataku patogenów grzybowych, więc choroby nie mogą się rozwinąć.

W uprawach warzywnych z powodzeniem wykorzystywane preparaty, takie jak LECITEC i EVASIOL. Ich substancje podstawowe, czyli odpowiednio: lecytyna i skrzyp polny, mają doświadczalnie udowodnione skuteczne działanie przeciwko chorobom grzybowym – wyjaśnia Ryszard Marczak z firmy Amagro. – Działając prewencyjnie w odpowiednich momentach, można wspomóc ochronę plantacji i wyprodukować zdrową, bezpieczną żywność.

LECITEC jest pierwszym w Polsce preparatem, który zawiera lecytynę. Ta naturalna substancja nie tylko wzmacnia ściany komórkowe warzyw, zapobiegając ich uszkodzeniom, ale również utrudnia wnikanie i rozwój czynników chorobotwórczych, np. patogenów grzybowych, dzięki czemu sprawdza się m.in. w ochronie upraw przed mączniakiem, szarą pleśnią czy alternariozą. Zalecana dawka wynosi 500 ml preparatu na 100 l wody. Zabieg należy powtórzyć po około 7 dniach. LECITEC to produkt, który nie pozostawia żadnych pozostałości oraz nie ma okresu karencji, co jest szczególnie istotne w przypadku upraw, gdzie wymagane jest zero pozostałości środków ochrony roślin w zebranych plonach.

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem