Nie każdy zbierze cebulę, a to wpłynie na ceny
Cebula to w bieżącym sezonie jedno z tych warzyw, którego ceny mocno dołowały. W przypadku cebuli na obieranie i obranej były to spadki do wręcz katastrofalnych poziomów. W konsekwencji są problemy ze zbiorami. Nie każdy producent zbierze cały plon cebuli z pola, a spora część tego, co jednak zebrane zostanie, nie będzie towarem dobrej jakości. Sporo producentów bowiem wstrzymywało się ze zbiorami. Za długo, a cebula leżąca do tej pory na polach daleka jest od tej jakości, jaką by miała, gdyby zebrać ją we właściwym czasie.
A zatem wszystko wskazuje na to, że realne zbiory cebuli w Polsce będą niższe niż prognozowane. A przypomnijmy, że GUS już obniżył swoje predykcje na ten temat, między szacowaniem z czerwca i z tym z września. Wstępnie było to 639 tys. ton (mniej niż rok temu, ale więcej niż dwa lata temu. Przedwynikowo było to 630 tys. ton, a więc mniej także od zbiorów z 2023 roku.
Teraz się okazuje, że cebuli w Polsce może być nawet mniej niż te 630 tys. ton, a do tego znacząca część tego wolumeny będzie słabszej jakości. Nawet na tyle słabszej, że nie będzie się nadawała na rynek świeży. To niewątpliwie będzie miało wpływ na ceny cebuli w dalszej części sezonu. Pytanie, jak duży to będzie wpływ i jak nałoży się on na globalne trendy na rynku tego warzywa?

Odpowiedź jest prosta na poziomie ogólnym – im mniej faktycznie zebranej cebuli, tym większe prawdopodobieństwo znaczącego odbicia cen w górę. Na razie ceny sprzedażowe cebuli workowanej i kalibrowanej przestały spadać. Utrzymują się w dużym hurcie w przedziale 0,70-1,00 zł/kg. Jak widać na wykresie powyżej, to bardzo niski poziom w porównaniu do poprzednich lat.
Trendy na rynku cebuli w Europie zdają się sprzyjać poprawie sytuacji cenowej w Polsce. Holendrzy bardzo dużo eksportują poza Europę, więc nie ma dużego nacisku ich cebuli na nasz rynek. Podobnie z cebulą niemiecką. Z drugiej strony, na Ukrainie sytuacja jest analogiczna do naszej. Cebula jest tańsza niż rok i dwa lata temu. Ale już nie tanieje, a nawet zaczyna przejawiać jakieś skłonności zwyżkowe.
Scenariusz z odbiciem cen w górę nabiera zatem prawdopodobieństwa. Pytanie, kiedy taki trend może się zacząć. Pomogłoby na pewno większe zainteresowanie przetwórców cebulą. A tu na razie wciąż jest marnie, ale kto wie? Zakończy się sezon przetwórczy owoców i warzyw sezonowych, to i w sektorze cebuli powinien poprawić się popyt. W sezonie 2021/2022, do którego obecne ceny są zbliżone, taki impuls pojawił się w okolicy końca pierwszej dekady listopada.



