Minimum reklam. Maksimum konkretów o cenach owoców i warzyw.

Subscribe now!

Niepotrzebne emocje wokół cen minimalnych Döhlera

2026-05-28 08:36

Największa firma z branży przetwórczej w Polsce, czyli Döhler, przesłała do swoich odbiorców informację o cenach minimalnych skupowanych przez siebie owoców. Robi to rokrocznie za każdym razem podkreślając, że to są ceny minimalne, a więc takie, poniżej których firma ta nie zejdzie w danym sezonie, niezależnie od tego, co by się działo z podażą i popytem.

Ceny te już zostały opublikowane przez media branżowe, ale dla porządku przytoczmy je i tutaj:

Truskawki 2,20 zł/kg;

Porzeczki czarne 1,50 zł/kg;

Porzeczki kolorowe 0,80 zł/kg;

Aronia 0,70 zł/kg;

Wiśnia 1,30 zł/kg;

Maliny 3,60 zł/kg;

Śliwki 1,00 zł/kg.

Nie może więc dziwić iż ceny te są niskie. Wszak są to ceny minimalne. W żadnym razie nie są i nigdy jak dotąd nie były to realne ceny, po jakich Döhler skupuje w danym sezonie owoce. Te bieżące ceny skupu nie mogą przecież abstrahować od sytuacji rynkowej i cen u innych przetwórców. A mimo to, z powodu tych niskich poziomów, rok w rok te minimalne ceny wywołują burzę wśród producentów owoców.

Zupełnie niepotrzebnie. Nie można oprzeć się wrażeniu, że niektórzy uczestnicy rynku albo nie rozumieją pojęcia ceny minimalnej, albo rozumieć go nie chcą. A same powyżej przytoczone liczby działają na nich jak płachta na byka. A przecież wystarczy sięgnąć pamięcią do zeszłego sezonu. Rok temu Döhler opublikował ceny minimalne na identycznym poziomie jak te powyższe (plus na liście były wtedy dodatkowo: rabarbar i agrest). Podkreślmy to – to były identyczne kwoty, jak te bieżące! A jakie były realnie ceny skupu w sezonie? Rynkowe, dużo wyższe od tych poziomów minimum. Poco więc sobie psuć co roku krew?

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem