Pomidory wciąż relatywnie tanie
Przełom września i października br. przyniósł wzrost hurtowych cen polskich pomidorów szklarniowych. Wzrost dość dynamiczny, którego generatorem jest malejąca podaż tych warzyw. Pogorszenie pogody – zimniejsze dni i zimne noce (nawet już z przymrozkami) oraz bardziej pochmurna pogoda, wyraźnie wpłynęły na bieżącą produkcję w szklarniach.

Tyle tylko, że ten zwyżkowy trend wystartował z bardzo niskiego, jak na drugą połowę września, poziomu. Ceny sprzedażowe czerwonych pomidorów szklarniowych spadły bowiem w dużym hurcie do przedziału 3,16-4,00 zł/kg (notowania między 25 i 29 września). Jak widać na naszym wykresie powyżej, to poziom cen nieznacznie tylko wyższy niż 4-5 lat temu.
Przez ostatnie dni czerwone pomidory zyskały około 30 procent i dotarły na poziom 3,83-4,50 zł/kg zależnie od kalibru (A, B, czy BB), Ale to wciąż relatywnie niskie ceny. O 12 procent niższe od średniej z poprzednich pięciu lat. Od rekordowych cen z roku 2024 to aż o 33 procent mniej. De facto to cenowa przepaść. Można zakładać więc, że nie będzie powtórki z „drogiej” końcówki sezonu zeszłorocznego. Co nie wyklucza kontynuacji obecnego trendu wzrostowego. Ni wyklucza, ale jak pokazuje przykład sezonu 2022, nie gwarantuje. Wszystko zależy od pogody w październiku oraz od tego, jak tani będzie import.



