Sezon jabłkowy w Polsce nabiera rozpędu, a ceny?
Sezon zbiorów jabłek 2025 i kampania handlowa nabierają skali. Na rynku mamy coraz szerszą paletę odmian tych owoców. Co istotne, wciąż dostępne są jeszcze jabłka wczesne, jak Paulared, Celesta a nawet sprzedawany jest jeszcze Piros. Na tę ofertę nakłada się szybko rosnąca podaż Gali plus Delikates i Lobo. Trwa też skup Antonówki.
Pod tym względem sytuacja jest nieco podobna do zeszłorocznej, choć wtedy sezon miał przyspieszony harmonogram ze względu na wcześniejszy start zbiorów. Ale mamy jedną zasadniczą różnicę. Rok temu na przełomie sierpnia i września wciąż dostępne były „stare” jabłka z wciąż otwieranych komór. Teraz mieliśmy start nowego sezonu na niemal całkowicie opróżnionym rynku. I widać to w cenach.
Media branżowe pisały o tym, że ceny jabłek w Polsce były wyższe niż w krajach zachodniej i południowej Europy. Sytuacja bez precedensu. Teraz, wraz ze wzrostem bieżącej podaży, ceny skupu jabłek spadają. Ale tempo tego spadku nie jest jakieś szybkie i relatywnie obecne ceny jabłek deserowych w dużym hurcie są dość wysokie (a już w detalu są bardzo wysokie). Jabłek przybywa, ale nie ma mowy o tym, że teraz mamy jakąś nadpodaż. I w najbliższej przyszłości się to nie zmieni. Zwłaszcza, że popyt w eksporcie jest wysoki. Lepszy niż rok temu.
A jak kształtują się aktualnie ceny skupu jabłek? Odmiany wczesne, jak Paulared, Celeste i Delikates mają obecnie ceny w przedziale 2,00-2,50 zł/kg. Podobnie Piros, ale ta odmiana już powoli schodzi ze sceny. Średnio to 2,25 zł/kg. Dla porównania – rok temu średnia cena wczesnych odmian w skupie wynosiła 1,95 zł/kg.
Ostatnie dni przyniosły start realnego handlu odmiany GALA. Ceny w skupach to aktualnie 2,40-3,00 zł/kg za kaliber 60/70 i 3,00-3,30 zł/kg za kaliber 70+. Rok temu średnio płacono w skupach za tę odmianę 1,90 zł/kg (kaliber 60/70) i 2,25-2,30 zł/kg (kaliber 70+).




