Spada podaż pomarańczy, ale ich ceny nie wrosły
Podaż pomarańczy na polskim rynku spada, co wynika z finiszującego sezonu zbiorów w Hiszpanii. To zjawisko sezonowe, tyle że w bieżącej kampanii przebiega ono szybciej niż zazwyczaj. Ten zniżkowy trend zaczął się w styczniu. Wówczas, wedle danych GUS import pomarańczy z Hiszpanii spadł w stosunku do grudnia z 14,9 tys. ton do 8,7 tys. ton. To wpłynęło na spadek importu ogółem w tej kategorii, co widzimy na wykresie poniżej.

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Proces spadku podaży pomarańczy sprowadzanych z Hiszpanii (oraz z Grecji) jest w tym roku spowalniany wzrostem importu z Egiptu. Zwłaszcza o wybuchu wojny z Iranem, która bardzo mocno uderzyła w egipski eksport na Bliski Wschód i utrudniała handel z Dalekim Wschodem. Eksporterzy pomarańczy z Egiptu szukają więc rekompensaty na rynku europejskim. Ogółem jednak podaż pomarańczy w Polsce spada w kolejnych miesiącach tego roku względem grudniowego szczytu.

Jeśli jednak chodzi o polski hurt, to ceny tych cytrusów od pewnego czasu pozostają stabilne, mimo tej kurczącej się podaży. Widzimy to na drugim wykresie. Od 20 marca br. ceny sprzedażowe w dużym hurcie pozostają w przedziale 4,00-7,00 zł/kg, zależnie od kalibru, jakości i kraju pochodzenia. Tej stabilizacji, obok zwiększonego importu z Egiptu, sprzyja też zmniejszający się popyt, co tej jest typowo sezonowym zjawiskiem. W końcu jednak trend zwyżkowy przeważy. Stanie się tak, gdy sezon hiszpański się zakończy, a na rynek trafiać będą droższe pomarańcze z RPA.



