Zaczął się sezon wczesnych jabłek, a ceny?
Nieco później niż rok temu zaczął się w Polsce sezon wczesnych jabłek. Kampania handlowa 2026 dla tych owoców zaczyna się, co typowe od odmian Early Geneva i Papierówka. Na razie mamy taką typową sytuację że do lokalnego hurtu zaczynają trafiać pierwsze, niewielkie partie tych jabłek. Jeszcze musi upłynąć sporo czasu, aby handel ten nabrał skali.
Przy czym w przypadku tych najwcześniejszych jabłek nie ma oczywiście mowy o prawdziwym dużym hurcie. Early Geneva i Papierówka to odmiany, których uprawy są ograniczone. Jabłka te trafiają tylko na krajowy rynek śwież – na giełdy lokalne, a potem na bazarki i targowiska. W dodatku tegoroczna podaż tych jabłek jest też bardziej ograniczona w konsekwencji niekorzystnych warunków pogodowych w okresie wegetacji, od przymrozków w kwietniu począwszy na upałach w ostatnich dniach skończywszy.
Ale w tym roku ta niższa podaż nie przełożyła się na wyraźnie wyższe ceny, jak to miało miejsce w zeszłym roku. Realia rynku różnią się bowiem od ówczesnych jednym zasadniczym czynnikiem. Rok temu nie było już prawie jabłek „starych”, zaś ceny tych resztek były rekordowo wysokie. Teraz ich zapasy są wysokie, a ceny bardzo niskie, co rzutuje na ceny pierwszych partii wczesnych owoców.
Obecnie ceny jabłek odmiany Early Geneva w lokalnym małym hurcie są teraz na poziomie 3,50-4,65 zł/kg, w przypadku drobniejszych owoców zaczynają się one od 3,00 zł/kg. Rok temu Papierówki miały najczęściej ceny 3,50-4,50 zł/kg. To dużo mniej niż rok temu, kiedy to ceny Genevy biły rekordy. Wtedy sezon zaczynał się na pułapie 6,50-7,00 zł/kg. Jeśli jednak porównamy obecne ceny z tymi z jeszcze wcześniejszych lat, to obraz wygląda już inaczej. Wówczas ceny Genevy najczęściej mieściły się w przedziale 1,33-3,00 zł/kg w tańszych sezonach, do 3,33-4,00 zł/kg w tych droższych. W tych latach, gdy zbiory były najgorsze, ceny tej odmiany zaczynały kampanię w okolicach 6,00 zł/kg.


