Zbiory mandarynek nabierają tempa, a ich ceny w Polsce?
Sezon zbioru cytrusów 2024/2025 w Hiszpanii ruszał z opóźnieniem. Było ono spowodowane niekorzystną pogodą w późnej fazie wegetacyjnej i w okresie, w którym normalnie powinny się zaczynać zbiory. Zazwyczaj dzieje się to między 40. i 43. tygodniem roku. W bieżącym sezonie start pierwsze notowania w Andaluzji opublikowano w poza 44. tydzień.
Ale nie samo opóźnienie startu kampanii jest tu najważniejsze. Większym wyzwaniem są problemy z jakością oraz relacje cen do nakładów. Również duża konkurencja w tym sektorze, mimo generalnie słabszych zbiorów również w innych krajach. Bo z problemami borykają się nie tylko hiszpańscy producenci mandarynek, ale również ci z Turcji czy, w mniejszym stopniu, z Grecji.
W każdym razie, mimo problemów, sezon nabiera skali, a konkurencja się nasila. Obecnie widać, że na hiszpańskich i tureckich problemach z podażą zyskują Grecy, choć i oni narzekają że ceny mandarynek na rynku UE są za niskie w stosunku do wzrostu kosztów ich produkcji.

źródło: www.juntadeandalucia.es
Na wykresie powyżej widzimy sytuację cenową z hiszpańskiej Andaluzji. Mandarynki taniały tam w minionych tygodniach w stopniu takim, że ich cena średnia znalazła się poniżej poziomów sprzed roku i dwóch. Z drugiej strony widać jednak, że jest i tak znacząco drożej niż we wcześniejszych latach.
Widać to również w polskim hurcie. Ceny sprzedażowe tych owoców w hurcie na większą skalę spadały w listopadzie, ale już w grudniu pozostawały stabilne (mimo że w krajach pochodzenia jeszcze mieliśmy spadek cen). Czy to wpływ umacniającego się popytu przed Świętami? Zapewne.
Ceny hiszpańskich mandarynek w polskim hurcie na większą skalę to obecnie 4,50-8,00 zł/kg najczęściej za owoce luzem i w siatkach. Podobnie mandarynki włoskie, choć tych jest na razie jeszcze mało. W grze sa owoce tureckie i greckie, te drugie z niższymi cenami, bo jest ich więcej. Tureckie, jeśli są tańsze, to raczej z powodu słabszego wyglądu (ogromny problem w tym sezonie dla mandarynek z tego kraju). Przy czym z Turcji mamy teraz satsumy, a w pozostałych przypadkach to głównie klementynki. Ceny u importerów za owoce z Turcji to najczęściej 3,00-4,50 zł/kg, za te z Grecji od 2,80 zł/kg nawet. Ceny owoców z Hiszpanii i Włoch to minimum 4,50 zł/kg.


