Ceny cytryn w dół, jak bardzo?
Sytuacja cenowa na rynku cytryn importowanych w Polsce dość wyraźnie się zmieniła w ostatnich kilku tygodniach. Czynnikiem, który wykreował tę zmianę był wzrost bieżącej podaży tych cytrusów. Sezon na cytryny w basenie Morza Śródziemnego nabiera bowiem skali i widać to również w polskim hurcie i na półkach sklepów w naszym kraju.
Co prawda Turcja pozostaje w tym sezonie poza główną ligą cytrynowych graczy na rynkach krajów UE. Jak już pisaliśmy na łamach portalu fresh-market.pl, to wynik ogromnych strat w plonach owoców w Turcji po wiosennych przymrozkach. Ale i w tym kraju mimo wszystko widać poprawę w podaży cytryn.
Dużo lepiej jest w Hiszpanii. Tam sezon cytrynowy wreszcie nabrał rozpędu i skali. Cytryn w Andaluzji jest już na tyle dużo, że notowania ich cen zaczęło prowadzić Obserwatorium Cen Autonomicznego Rządu Andaluzji. Notowania wystartowały w 45. tygodniu roku z poziomu średniej ceny 0,50 euro/kg. To więcej niż pierwsze notowanie sprzed roku 0,42 euro/kg. Istotne jest jednak to, że teraz ceny cytryn nie spadają, a przeciwnie – najświeższe notowanie to 0,52 euro/kg I nie jest to niska cena, choć nie rekordowa względem poprzednich 3 lat.
Stawkę na rynkach krajów UE uzupełniają cytryny z Egiptu. Jednak nie aż w takim stopniu, jak miało to miejsce rok temu, gdy eksporterzy z tego kraju wykorzystali problemy z podażą cytryn hiszpańskich i tureckich na początku sezonu 2024/2025. Ale wówczas przetarte szlaki w znacznym stopniu procentują i teraz. Do tego wciąż dostępne są jeszcze cytryny z RPA Argentyny, ale po wyższych cenach niż te z rejonu śródziemnomorskiego.

A jak wygląda sytuacja w polskim hurcie? Ceny sprzedażowe cytryn z Hiszpanii to obecnie w hurcie na większą skalę najczęściej przedział 5,00-8,00 zł/kg. To o niemal 46 procent mniej niż w końcówce października, gdy import z basenu Morza Śródziemnego był jeszcze niski, a dominował ten z RPA. Ale na naszym wykresie widać że obecne ceny wciąż nie należą do niskich. Mimo spadku pozostają wyższe niż w poprzednich pięciu sezonach. I wydaje się, że ta przewaga się utrzyma.

