Ceny papryki krajowej pod presją
Sezon polskiej papryki wciąż jest we wczesnej fazie i do jego szczytu podażowego jeszcze dużo brakuje. Dostępna jest tylko produkcja szklarniowa, której ceny zawsze są znacząco wyższe od papryki z otwartego gruntu. Jednak czas płynie i generalnie podaż krajowej papryki rośnie, przy czym mamy sezon z dość kapryśna pogodą i ten wzrost bieżącej produkcji jest zaburzony.
W zasadzie powyższe jest opisem dość typowego dla ostatnich lat przebiegu tej fazy kampanii paprykowej w Polsce. A jednak bieżący sezon różni się pod jednym względem. Chodzi o ceny. Mamy tu dozą presję na ich zniżkę. Presję skuteczną która sprawiła, że ceny sprzedażowe papryki krajowej są w hurcie niższe niż średnia poprzednich pięciu lat.
Są tak niskie, jak przed rokiem, choć tegoroczny sezon zaczął się przecież znacznie później i rynek jest, pod względem dostępności papryki, w innym miejscu niż rok temu. Obecnie ceny sprzedażowe czerwonej papryki są w hurcie na większą skalę w przedziale 5,50-6,50 zł/kg najczęściej. To tyle co rok temu i wyraźnie poniżej notowań sprzed dwóch lat (7,00 zł/kg średnio) i sprzed trzech lat (9,00 zł/kg średnią). Cena od początku bieżącego sezonu zdążyła spaść o 29 procent. Dla papryki zielonej to obecnie 4,00-,50 zł/kg, a dla białej 4,50-5,50 zł/kg.

Skąd takie spadki cen tego warzywa na początkowym etapie bieżącego sezonu, skoro to nie wynik nadmiarowej podaży? Skąd ta presja na zniżkę? Oprócz polskiej papryki wciąż na rynku jest jeszcze ta z importu. Jej podaż nie jest już może szczególnie wysoka, ale jej ceny bardzo mocno spadały od połowy czerwca br. I spadły do bardzo niskiego poziomu, bo 4,00-4,50 zł/kg. Stworzyło to silny nacisk na ceny krajowej papryki. Jednak nacisk ten zelżeje, bo papryka w Hiszpanii i Holandii podrożała. Zresztą już to widać i u nas, bo obecne sprzedażowe ceny czerwonej papryki importowanej są na poziomie 5,00-6,00 zł/kg.



