Czy gruszki tanieją?
Czy w bieżącym sezonie jest szansa na powtórkę zeszłorocznego scenariusza z rynku gruszek deserowych, w którym ceny tych owoców rosły? Przez chwilę w bieżącym miesiącu taki scenariusz nabrał prawdopodobieństwa, bo ceny gruszek w dużym hurcie nieco się umocniły. Jak widać poniżej na przykładzie Konferencji, zmiana nie była duża (+3 procent), ale w tej fazie sezonu napawała optymizmem.

Jednak okazała się ona krótkotrwała, a ceny wróciły ostatnio na swój wyjściowy poziom. Dla konferencji to jest obecnie w skupach 2,50-3,50 zł/kg, zależnie od kalibru i rejonu kraju. Cena średnia utrzymała się natomiast powyżej przeciętnej wieloletniej, co jest dobrym zwiastunem na przyszłość, choć widzimy na wykresie, że ten ostatni wskaźnik jest silnie naznaczony wysokimi cenami sprzed roku i dwóch, więc utrzymanie obecnej przewagi nad przeciętną ceną wieloletnią będzie z pewności wyzwaniem.
Co prawda GUS zweryfikował swoje prognozy zbiorów gruszek Polsce w dół, ale zaledwie o 0,1 tys. ton, do poziomu 77,5 tys. ton. Jak widzimy na naszym drugim wykresie, jest to nieco więcej niż rok temu. Ta różnica rok do roku wynosi tylko +4 procent, a w stosunku do poziomu zbiorów z 2023 to nawet jest spadek o 2 procent, ale na ceny w Polsce wpływ mają nie tylko zbiory krajowe.

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Ważnym czynnikiem jest import. A wiemy, ze Holendrzy i Belgowie mają znacząco więcej gruszek do sprzedania i będą się z nimi wpychać na polski rynek. Na szczęście równolegle notowane są poważne spadki zbiorów we Włoszech, ale per saldo i tak należy oczekiwać znaczącej presji importowej.
Wracając do pytania tytułowego. Gruszki w polskim dużym hurcie nieco potaniały, ale jest to, przynajmniej na razie, tylko powrót na poziomy wyjściowe. Póki co nie został on przekształcony w trwały trend zniżkowy. Najbliższe dni będą krytyczna do sformułowania prognoz, czy polskie gruszki będą jednak taniały, czy tez mają szansę na trwalsze umocnienie cen.



