Hurtowe ceny śliwek deserowych nadal pod presją
Zbiory krajowych śliwek są w tym roku wyraźnie większe od zeszłorocznych (127 tys. ton w stosunku do 95 tys. ton), ale w porównaniu do wolumenów z lat 2020-2023 nie ma mowy o jakiejś nadzwyczajnej sytuacji. Jednak ten wzrost produkcji rok do roku wystarcza, aby już teraz presja na spadek cen polskich śliwek była mocna i stała.
I ceny polskich śliwek ulęgają tej presji niemal dzień po dniu. W ostatnim okresie widać to było zwłaszcza w przypadku odmiany Lepotica, która zaczyna ustępować miejsca odmianom późniejszym. Taniała nawet Lepotica bardzo dobrej jakości, przechowywana w chłodniach. Ceny tych śliwek w dużym hurcie spadły do poziomu 2,00-2,60 zł/kg. To aż o 16 procent mniej niż na finiszu sezonu 2024.
Ceny śliwek węgierek również uległy presji spadkowej w zeszłym tygodniu i znalazły się, jeśli chodzi o hurt na większą skalę, w przedziale 2,00-3,00 zł/kg, to jest o 17 procent mniej niż w tym samym okresie zeszłego roku.
Natomiast ceny późniejszych odmian śliwek wielkoowocowych, które dopiero zaczynają zwiększać swoją obecność na krajowym rynku (Amers, To Hit, Jubileum) zdążyły spaść w zeszłym tygodniu, w dużym hurcie, o jedną czwartą, do poziomu 2,50-3,50 zł/kg najczęściej. To oznacza zniżkę w relacji rok do roku o 12 procent.
Co jednak bardzo ważne, ta silna presja na zniżkę cen śliwek deserowych jest widoczna tylko na rynku hurtowym. Tak w skupach, w dużym hurcie, jak i na lokalnych giełdach w małym hurcie. Nie widać jej zupełnie w detalu. Na półkach marketów śliwki krajowe wciąż są oferowane w cenach powyżej 6 zł/kg. Nierzadko zdarza się cena powyżej 7 zł/kg za ładniejszy towar. Zupełnie tak, jakbyśmy wciąż byli sierpniowej fazie sezonu zeszłorocznego.




