Jabłka import na początku sezonu 2025/2026 wrócił do normy
Rok temu, pisaliśmy na łamach portalu fresh-market.pl o ogromnym wzroście importu jabłek do Polski. Potem okazało się, że był to skokowy, ale krótkotrwały wzrost spowodowany importem w okresie wrzesień-październik 2024 roku aż 2,3 tys. ton tych owoców z Węgier, przy czym był to surowiec sprowadzony do przetwórstwa.

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Potem, do maja 2025 sytuacja w imporcie jabłek do Polski wróciła do normy, co widzimy na wykresie powyżej, aby w czerwcu znowu wejść w obszary ekstremalne. Wolumeny miesięczne znowu skoczyły w górę, ale tym razem był to import owoców deserowych, a nie przemysłu.
Na tle zeszłorocznego, nietypowego startu sezonu importowego, obecnie mamy obraz kampanii zdecydowanie typowej, a nawet nieco poniżej typowych wolumenów. Zwłaszcza w listopadzie, gdy strumień sprowadzanych do Polski jabłek skurczył się do zaledwie 68 ton. W sumie, w okresie wrzesień - listopad 2025 sprowadzono do Polski tylko 256 ton tych owoców. To aż o 90 procent mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej, ale tez o 15 mniej w stosunku do pierwszych trzech miesięcy, bardziej typowego sezonu 2023/2024. W tym wolumenie 256 ton zaimportowanych jabłek tylko 25,8 tony stanowiły jabłka przemysłowe (0,5 tony sprowadzone we wrześniu z Serbii oraz 25,3 tony sprowadzone w październiku z Holandii).
W omawianym okresie jabłka do Polski przywożono przede wszystkim z Włoch (wolumen 151 ton wobec 134 tony rok temu). Znacząco mniejszy był import od kolejnych dostawców: z Holandii (64 tony wobec 12 ton rok wcześniej), Mołdawii (20 ton i zero rok temu w tym samym okresie) i RPA (11 ton wobec 16 rok wcześniej). Na uwagę zasługuje jeszcze duży spadek importu z Niemiec (niecałe 5 ton wobec 38 ton rok wcześniej).

