Jabłka Red Jonaprince – większość ich europejskich zapasów jest w Polsce
Ceny jabłek Red Jonaprince podążały w ostatnich tygodniach zgodnie z ogólnym trendem rynkowym. A to oznacza, że pod presją wysokiej podaży i w zestawieniu z dużo słabszym popytem, zdradzały one skłonność do zniżki. Potwierdzają to dane z naszego redakcyjnego monitoringu cenowego.

W przypadku cen skupu jabłek tej odmiany w polskim dużym hurcie, marzec br. przyniósł spadek ceny średniej o około 10 procent, a pierwsze dwa tygodnie kwietnia dołożyły spadek o niemal 4 procent. W konsekwencji ceny skupu jabłek tej odmiany zeszły na poziom 1,20-1,50 zł/kg (jabłka z Aka, kal. 70+). Co istotne, przedział ten nie różni się zupełnie od cen za inne polskie czerwone odmian typu Szampion czy Ligol. Jest to sytuacja zasadniczo odmienna od zeszłorocznej.

źródło: opracowanie własne na podstawie danych WAPA
Dane WAPA pokazują, że kryzys popytu na Prince’a ma źródła wcześniejsze niż marzec czy kwiecień. Ubytek zapasów tej odmiany w Polsce w lutym br. pokazuje wyraźny spadek w stosunku do stycznia. Co prawda wolumen, o jaki zmniejszyły się zapasy w lutym jest analogiczny do zeszłorocznego, ale wówczas te 20 tys. ton znaczyło o wiele więcej niż teraz. Widać to w zestawieniu z danymi na kolejnym wykresie.

źródło: opracowanie własne na podstawie danych WAPA
Widzimy na nim zapasy Prince’a na początku marca w Polsce na tle wolumenów zgromadzonych w pozostałych europejskich krajach WAPA. Okazuje się, że większość europejskich zapasów tej odmiany znajduje się nie gdzie indziej niż w Polsce. W Polsce wolumen to 135 tys. ton, a w reszcie krajów zaledwie 61 tys. ton (łącznie zapasy w krajach europejskich WAPA, włączając Polskę, to 196 tys. ton w porównaniu do 135 tys. ton rok wcześniej).
Jak widać w naszym kraju było ponad dwa razy więcej Prince’a niż we wszystkich innych krajach tej grupy. Jednak analiza wcześniejszych sezonów pokazuje, że to zjawisko typowe. W latach 2023 i 2024 w Polsce było nawet trzy razy tyle Prince’a co w reszcie krajów. Rzecz w tym, że taka sytuacja, która w latach wysokiego popytu, daje polskim eksporterom przewagę, a dostawcom Princa wyższe ceny, w latach słabego popytu, jak teraz, jest dla nas obciążeniem. Sprawia, że presja na spadek cen jeszcze się potęguje i sytuacja na rynku to potwierdza.



