Niemal rekordowy ubytek zapasów jabłek Red Jonaprince, ale…
Okazuje się, że w styczniu mieliśmy bardzo duży ubytek zapasów Prince’a z polskich chłodni. Niemal rekordowy, bo wyższy od wolumenów z lat 2022-2025. Tylko w styczniu 2021 roku ubytek jabłek Red Jonaprince z polskich magazynów był nieco większy.

źródło: opracowanie własne na podstawie danych WAPA
To optymistyczna wiadomość. Zwłaszcza na tle słabego zejścia tego sportu w grudniu. Ale należy pamiętać że nawet tak znaczący wolumen, jak 35 tys. ton, nie spowodował istotnej zmiany jeśli chodzi o wielkość zapasów tych jabłek w sezonie bieżącym względem kampanii wcześniejszych. Wciąż mamy więcej Prince’a niż rok i dwa lata temu, co widzimy na kolejnym wykresie.

źródło: opracowanie własne na podstawie danych WAPA
I może dlatego tak dobry wynik styczniowy, jełki chodzi o ubytek zapasów jabłek omawianej odmiany, nie znalazł jakiegoś szerszego oddźwięku w ich hurtowych cenom. Należy pamiętać że omawiany wolumen to nie tylko owoce na eksport, czy też szerzej owoce deserowe. To również sprzedaż na przemysł tych jabłek, które po otwarciu komór okazały się słabe jakościowo. Bardzo ważny jest tu stosunek ilości Prince’a, który trafił na rynek świeży w stosunku do tego skierowanego na przemysł.

Na wykresie powyżej widzimy, że w styczniu nie było mowy o jakimś trwałym trendzie zwyżkowym cen skupu jabłek Red Jonaprine. przeciwnie, mieliśmy serię korekt zniżkowych, które udało się odrobić dopiero na przełomie stycznia i lutego. A teraz, z cenami skupu (owoce deserowe, kaliber 70+, z KA) w przedziale 1,30-1,70 zł/kg, jest niewiele lepiej. Znów widać problemy z popytem na deserowego Prince’a. Szanse mają tylko jabłka najlepszej jakości. Te gorsze idą na rynek krajowy, na markety. A sieci handlowe kupowały, kupują i chcą nadal kupować tanio.



