Minimum reklam. Maksimum konkretów o cenach owoców i warzyw.

Kup teraz abonament!

Jabłko Ligol nic nie zyskała, czy to się może jeszcze zmienić?

2026-04-20 08:46

Przez kilka sezonów z rzędu deserowy Ligol zyskiwał przewagę cenową nad pozostałymi polskimi czerwonymi jabłkami. Ten dystans czasem rósł, czasem się kurczył, ale generalnie pozostawał widoczny. Zarówno w okresie gdy polski rynek jabłek deserowych był w cenowym trendzie wzrostowym, jak i wówczas, gdy ceny spadały. W tym roku jest inaczej.

wykres 1

W bieżącym sezonie ceny skupu deserowego Ligola zrównały się z pozostałymi odmianami czerwonymi. Ceny skupu jabłek z KA, w kalibrze 70+, do sortowania to obecnie 1,20-1,50 zł/kg, zależnie od jakości i przeznaczenia (głównie to teraz rynek detaliczny i półki marketów). Nie ma zauważalnych różnic – ani w popycie, ani w cenach. A przynajmniej nie było ich do tej pory. Czy jest szansa na zmianę tego stanu rzeczy?

wykres 2

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

Jak widzimy na wykresie powyżej, zejście Ligola w lutym było bardzo dobre. To pokazują najnowsze dane WAPA. 20 tys. ton, jakie ubyło wtedy z polskich magazynów, dla lutego, jest pułapem rekordowym. Wyrównującym lutowe zejście w latach 2021, 2023 i 2024.

wykres 3

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

W wyniku tego stan zapasów Ligola na początku marca br. był bardzo niski na tle poprzednich kilku sezonów. Byłoto zaledwie 25 tys. ton. Rok temu, gdy Ligol miał bardzo dobre ceny, zaczynał on marzec z wolumenem o 5 tys. ton większym. Tyle tylko, że nie sama podaż się liczy. I marzec oraz pierwsza połowa kwietnia br. to pokazały.

Najpewniej dane, jakie otrzymamy od WAPA na początku maja, będą dla Ligola dużo mniej korzystne. Sugerują to zmiany jego cen w tym okresie. Na pierwszym wykresie widzimy utrzymujący się trend zniżkowy, który sprowadził je znacznie poniżej średniej wieloletniej. Teraz co prawda z rynku płyną informacje o coraz lepszym popycie na polskie jabłka do eksportu. I pewnie odciśnie to swe piętno na cenach.

Ale po takim dołku zawsze ciężko idzie reanimacja i opór przed zwyżką jest w takich sytuacjach większy, niż wówczas, gdy ceny rosną od dłuższego czasu. Zwłaszcza dla odmian jak Ligol, które jak dotąd nie były kupowane do eksportu. Dlatego wciąż prognozy na to, że Ligol odskoczy cenowo od innych „czerwoniaków” są bardzo małe.

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem
PODOBNE