Kapusta pekińska błyskawicznie potaniała
Rynek kapusty pekińskiej w Polsce jest obecnie jeszcze w fazie przejściowej. W małym hurcie są jeszcze dostępne niewielkie ilości „starej” kapusty, ale szybko rośnie podaż „pekinki „młodej”, z nowego zbioru. Na razie jest to kapusta spod osłon i wciąż jeszcze jest dostępna „pekinka” młoda importowana.
Podaż krajowej młodej kapusty pekińskiej rosła w ostatnim czasie relatywnie szybko. Może na tle normalnych, typowych sezonów nie byłaby to jakoś szczególne duża różnica w dynamice wzrostu dostępnej kapusty, ale w porównaniu do zeszłego sezonu sytuacja, w tym względzie, jest zasadniczo odmienna. I widać to w cenach.

Młoda kapusta pekińska błyskawicznie potaniała w ostatnich dniach w krajowym hurcie (przy okazji ciągnąc w dół ceny kapusty „starej). Ceny sprzedażowe „pekinki” (z kartonem, „na gotowo”) spadły od końca kwietnia o 37,5 procent. Ich obecny poziom może nie jest jakoś szczególnie niski, ale na tle cen z zeszłego roku wypada blado. Rok temu młodej „pekinki” było bardzo mało, a jej ceny pozostawały rekordowe niemal do końca maja.
Obecnie ceny sprzedażowe w hurcie na większą skalę to najczęściej 3,00-4,50 zł/kg, zależnie od wielości główek, ale i rejonu kraju. To średnio 3,75 zł/kg, a rok temu średnia wynosiła aż 5,75 zł/kg. Na wykresie widzimy, że aktualna cena jest już niższa niż średnia z poprzednich pięciu lat (3,97 zł/kg), ale dzieje się tak dlatego, że wartość tej średniej wieloletniej jest drastycznie zawyżona przez notowanie z zeszłego roku. Dla porównania – średnia cena z sezonów 201920-2023/24 to już tylko 3,52 zł/kg.
Obecna cena jest na tym samym poziomie co dwa lata temu. Wtedy zimna pogoda w maju i czerwcu zakonserwowała ceny „pekiny” na relatywnie wysokich poziomach. Jak będzie w tym roku? Na razie pogoda nie rozpieszcza rolników.



