Małe zainteresowanie gruszką przemysłową
Zima przyniosła wyraźny spadek zainteresowania przetwórców gruszką przemysłową. Oczywiście wpływ na to miała i nadal ma pogoda. Mroźna aura nie sprzyja przerobowi owoców i cała branża w tym sezonie odczuwa presję tego czynnika. Zakłady przetwórcze pracują w bardzo ograniczonym zakresie, nawet jeśli chodzi o jabłka.
A przecież nawet w takich latach, w których zimy były łagodne, popyt na gruszki do przetwórstwa regularnie spadał w tej fazie kampanii. Jest to bowiem zjawisko sezonowe. Obecne wyzwania związane z pogodą tylko pogłębiły i utrwaliły to zjawisko. Co jednak istotne, te nieliczne zakłady przetwórcze, które po Trzech Królach wróciły do aktywności produkcyjnej w segmencie gruszek, utrzymały stabilne ceny.
W konsekwencji również ceny gruszek przemysłowych na skupach się nie zmieniły. Zakres tychże cen pozostaje również tak szeroki, jak wcześniej. Najtańszy, zwykły gruszkowy przemysł ma ceny na poziomie 0,65-0,70 zł/kg. Owoce lepszej jakości, np. na suszenie, mają ceny na poziomie 1,50-1,60 zł/kg. Generalnie obecne ceny skupu gruszek są już minimalnie wyższe niż rok temu. Wówczas średnia wynosiła 1,10 zł/kg, teraz to 1,13 zł/kg. Wtedy bowiem spadek bieżącego popytu przyniósł korektę cen.
A czy zapotrzebowanie na gruszki przemysłowe ma szansę jeszcze odżyć w kolejnych tygodniach bieżącego sezonu? Zazwyczaj zima to okres stabilnego i ograniczonego popytu na ten surowiec. Ożywienie, jeśli przyjdzie, to raczej dopiero wiosną. Pytanie, czy ma ono szansę pociągnąć za sobą ruch cen w górę? Otóż może być o taką wzrostową tendencję dość trudno, bo w tym roku mamy w Polsce rekordowo wysokie zapasy gruszek, a więc i presja podaży w przemyśle będzie większa. Rok temu ceny skupu gruszek drgnęły, ale dopiero w kwietniu i było to zaledwie +2,7 procent.

