Teraz oglądasz:
PL | EN | RU

Korzystaj z serwisu bez ograniczeń - porównuj szczegółowe ceny, czytaj pełne artykuły!

Wykup abonament

Sektor owocowo-warzywny – jaki kierunek strategiczny?

2021-06-29 11:00

Mimo że zbiory jabłek w roku 2020 nie należały do rekordowych, to kończący się już sezon handlu tymi owocami nie będzie dobrze zapamiętany przez sadowników. A zwłaszcza jego druga połowa, która przyniosła spadki cen generowane niskim popytem i wysokim stanem zapasów.

Biznes jabłkowy jest typowym przykładem problemów nękających całą polską branżę owocowo-warzywną. Jak w soczewce są tu skupione wszystkie bolączki tego sektora. Jak bowiem wyglądają realia tej branży? Na przykładzie jabłek widać to doskonale. Przez lata rósł areał, zmiany w technologii podbijały wydajność, a  teraz sadownicy modlą się o kiepskie zbiory, żeby była cena. I tak jest z wieloma owocami czy warzywami.

Do tego z powodu kierunków, jakimi szła polska polityka w ostatnich latach, straciliśmy rynek zbytu w Rosji, a teraz tracimy jeszcze Białoruś. Do tego brak adekwatnych, profesjonalnych i efektywnych działań sprawia, że nie możemy się przebić z masowymi dostawami naszych owoców i warzyw na rynki azjatyckie, w tym do Chin i Indii.

A to właśnie powinien być nasz strategiczny kierunek – wschód. Na niego powinno iść większość naszej aktywności i zasobów promocyjnych. To właśnie na rynkach państw azjatyckich – krajów o najbardziej dynamicznym przyroście naturalnym, będzie najwyższy popyt na żywność. Do tego nasz własny „bliski wschód”, czyli Białoruś i Rosja właśnie.

Oczywiście nie jest to sprawa prosta. Mogłaby się wydawać wręcz niemożliwa, zwłaszcza unormowanie stosunków z Rosją. Ale popatrzmy na to jak grają w tę grę inni. Np. USA. Prezydent Biden jeszcze niedawno nazywał Prezydenta Putina bandytą, a potem, jak gdyby nic, pojechał się z nim spotkać i uścisnąć mu rękę. Państwa mają interesy, nie maja moralności. To podstawa tej gry.

Wydaje się, że na chwilę obecną polscy decydenci nie mają jasnej wizji strategii, która zapewni Polsce rozwój. Że zapominają, iż Polska gospodarka w ogromnym stopniu oparta jest na eksporcie, a sektor spożywczy jest jego bardzo ważną częścią i trzeba zapewnić szanse na jego rozwój. Na obszarze Unii Europejskiej tych szans nie ma dużo. Tu wszyscy produkują w nadmiarze i sami szukają rynków zbytu.

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem