Zbiory jabłek w Polsce weszły w główną fazę
Kampania zbiorów jabłek w Polsce weszła już swoją główną fazę i do Gali zaczynają dołączać jesienne odmiany tych owoców. Ruszył handel Szampionem, Goldenem, zaczyna się handel owocami Red Jonaprince czy Red Cap lub Red Chief. Pojawiają się oferty sprzedaży i oferty kupna. Do tego trwa handel takimi odmianami, jak Cortland czy Lobo.
W tym roku połowa września okazuje się, pod względem pogody, dość łaskawa dla sadowników. Może przydałoby się nieco więcej opadów we wcześniejszym okresie, ale obyło się bez nadmiernych upałów czy ulewnych opadów. Przypomnijmy sobie, jakie były warunki pogodowe choćby przed dwoma laty.
A zatem pod względem meteorologicznym bieżący wrzesień jest bardziej podobny do zeszłorocznego, a nie tego sprzed dwóch lat. Wiemy też z różnych prognoz, że w tym sezonie jabłek w Polsce będzie wyraźnie mniej. Przy czym nie wiadomo do końca o ile mniej, bo te najważniejsze prognozy – oszacowanie wstępne GUS i predykcja WAPA bardzo się w tym roku różnią. W każdym razie w jednym są zgodne – polskich jabłek będzie wyraźnie mniej niż rok temu.
Jednak, w przeciwieństwie do zeszłego sezonu, na rynku jabłek deserowych nie widać teraz jakiegoś większego optymizmu. Nawet nie chodzi o optymizm nadmierny, ale w zasadzie o jakikolwiek. Rok temu oczekiwano dobrego cenowo sezonu, a rzeczywistość, zwłaszcza ta z końca kampanii 2025/2026, przyniosła ogromne rozczarowanie. Wielu zostało z pełnymi komorami niesprzedawalnego towaru.
I pamięć o tym tak dużym rozczarowaniu, o drastycznym rozminięciu powszechnych oczekiwań z września-października 2025 z rzeczywistością całej reszty zeszłej kampanii, wisi jak memento nad rynkiem jabłka deserowego. Nie ma wśród sadowników w Polsce wiary, że zaczyna się sezon z dużymi szansami na dobre ceny.
Ten pesymizm i niewiara w przyszłość odcisnęły swoje negatywne piętno na bieżących cenach jabłek. Cenach, które zdecydowanie nie odpowiadają realiom podażowym. Mamy mieć najgorsze zbiory od siedmiu lat, a ceny jabłek w dużym hurcie są gorsze od zeszłorcoznych. Nie mówiąc już o tych sprzed dwóch lat, które zaczynały sezon 2024/2025 wysoko i potem w zasadzie głównie rosły, kończąc tamtą kampanię absolutnymi rekordami. A wtedy, w 2024 zbiory jabłek były o 300 tys. ton wyższe od optymistycznych przewidywań GUS na sezon bieżący.
Obecne ceny jabłek deserowych to najczęściej w dużym hurcie (na sortowanie) 1,40-1,60 zł/kg za odmiany czerwone. Podobnie ma się z Galą Must lub innymi jej czerwonymi sportami. Gala Paskowana sięga cenowo do poziomu 2,00 zł/kg. Zaledwie 2,00 zł/kg. Rok temu ceny deseru na sortowanie )za kaliber 70+) wahały się od 1,80 do 2,40 zł/kg. Czy nadchodzące miesiące, jeśli potwierdzą niskie prognozy zbiorów, zweryfikują te niskie ceny i rynek jabłek zdoła się wydostać z matni pesymizmu?
Handlowe podsumowanie dnia: jabłko i śliwka w centrum podaży, kupujący szukają Gali, Węgierki i cebuli
Ceny jabłek przemysłowych znów poddały się presji
osób z abonamentem



