Ziemniaki coraz tańsze
W minionych pięciu latach zdarzył się tylko jeden taki sezon, w którym ziemniaki w Polsce nie potaniały w okresie późnego lata i jesieni. Był to sezon 2022/2023 naznaczony relatywnie niską podażą rodzimych ziemniaków, ale prócz tego mieliśmy wówczas od wczesnego etapu kampanii dobry popyt i ograniczony import.

Ale była to sytuacja absolutnie wyjątkowa. Zauważmy, że poza tym nawet w „drogich” sezonach, jak sezon zeszłoroczny oraz szczególne sezon 2023/2024, mieliśmy jesienią spadek cen krajowych ziemniaków. To jest wyraźnie dominujący trend w tej fazie kampanii, gdy zbiory są szczytowe. Ale co innego, gdy cena w dużym hurcie spada ze 1,60 do 1,10 zł/kg, a co innego, cena spada z 0,60 na 0,40 zł/kg.
I taką sytuację mamy teraz. Ceny sprzedażowe ziemniaków w dużym hurcie (ziemniaki kalibrowane i workowane) zjechały od połowy września br. z pułapu 0,50-0,67 zł/kg do obecnego 0,40-0,50 zł/kg. Ceny w skupach zjechały natomiast na pułap 0,26-0,30 zł/kg. I wygląda na to, że presja na zniżkę trwa.
Również przez import. Bo choć trzeba zaznaczyć wyraźnie, że choć import ziemniaków do Polski (w skali sezonu to 130-160 tys. ton w ostatnich latach) jest tylko małym procentem krajowej produkcji, to ten import nie jest przecież rozłożony równomiernie w całym sezonie. Są okresy jego kumulacji. Jeśli takie skumulowanie ma miejsce w fazie trwających u na s zbiorów (tak jest teraz, bo za granicą jest dużo ziemniaków i trwa tam wyprzedaż), to wpływ tej sytuacji na ceny krajowe jest dużo większy niż normalnie i jest dewastujący dla krajowego handlu.



