Teraz oglądasz:
PL | EN | RU

Fresh-market.pl to najbardziej aktualne na rynku ceny owoców i warzyw

Wykup abonament

Podaż jabłek mimo wszystko wysoka

2019-02-25 18:34

Handel jabłkami na pewno nie jest w zastoju. Jabłko sprzedaje się na rynku krajowym, choć wiadomo, że spożycie przez ostatnie 20 lat mocno spadło i, ale to czynnik niezależny od tego czy bieżący zbiór był duży, czy mały. Jabłko idzie na eksport. I też – skutki embarga rosyjskiego są odczuwalne, ale z drugiej strony na rynku egipskim polskie jabłko teraz rządzi. Na wysokim poziomie utrzymuje się popyt na jabłko przemysłowe, co sprawia, że duża część zapasów niemal bezboleśnie schodzi z rynku.

A jednak to wszystko za mało na to, aby zlikwidować nawis nadpodaży jabłka spowodowany rekordowo wysokimi zbiorami. Stąd niskie ceny jabłka do sortowania i duża niepewność wśród sadowników co będzie dalej z cenami i popytem oraz obawa, że nie uda się sprzedać wszystkiego, co jest w komorach.

Jak wygląda sytuacja cenowa na rynku jabłka deserowego? Niezmiennie największy popyt utrzymuje się na odmiany poszukiwane za granicą. W czołówce pozostają Golden Delicious, Red Delicious i Gala (zwłaszcza paskowana), a za nimi idą Fuji, Red Delicious i w nieco mniejszym zakresie Red Jonaprince i Mutsu. Jest też rynek na Idareda czy Glostera, ale tu popyt już jest zdecydowanie słabszy.

Ceny jabłek czytelnik może znaleźć w notowaniach portalu fresh-market.pl, pod linkiem:

https://www.fresh-market.pl/ceny/ceny_owocow

Najdroższe są paskowane sporty Gali z cenami na poziomie 1,50 zł/kg, za nimi idzie Golden, który w kal. 7+ ma ceny do 1,40 zł/kg. Oczywiście za ekstra jakość.

Jak może się rozwijać sytuacja w przyszłości? Wciąż jest to mocno niepewne zagadnienie i wydaje się, że krytyczny będzie tu marzec. Pod koniec tego miesiąca powinno bowiem wyjaśnić się kilka palących kwestii.

Pierwsza sprawa – jak szybko polskie jabłka w KA tracą jakość predestynującą je na rynek świeży. Po drugie będzie więcej wiadomo na temat tego, ile jabłek trzymają w komorach Włosi z Południowego Tyrolu i czy wpychają się z nimi na Bliski Wschód, w tym do „naszego” Egiptu (tam ceny powoli rosną, więc w końcu mogą być na poziomie opłacalnym dla włoskiego masowego eksportu). Kolejne fundamentalne zagadnienie w marcu – czy Rosjanom skończą się już własne jabłka i sięgną po duży import. Wiadomo, że pierwszeństwo będzie miało jabłko mołdawskie, potem będzie się wpychać Ukraina, ale jak braki będą duże, to znajdą się tacy, co zaryzykują przerzut via Białoruś.

Od tych obserwacji zależeć będą prognozy na końcówkę sezonu. Jeśli się okaże, że podaż jabłka w dobrej jakości mocno spadła, że Włosi wcale nie mają ogromnych zapasów, a popyt na wschodzie na jabłko importowane mocno rośnie, to ceny w Polsce miałyby szansę się utrzymać, a za ekstra towar może i wzrosnąć. A jeszcze jakby się okazało, że i na Bałkanach jabłka już brakuje… W przeciwnym razie czeka nas scenariusz pesymistyczny ze spadkami cen.

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem
PODOBNE