Ceny gruszek zbliżyły się do pułapu z 2020 roku
Sytuacja na polskim hurtowym rynku gruszek deserowych nie wygląda zbyt dobrze. Ceny gruszek w polskim dużym hurcie spadły w bieżącym miesiącu i tym samym zbliżyły się znacząco do pułapu z analogicznego okresu w sezonie 2020/2021. Przy nieznacznym wzroście krajowych zbiorów (rok do roku +4,4 procent wedle prognoz GUS), mamy spadek średniej ceny skupu deserowych gruszek odmiany Konferencja aż o niemal 26 procent.

Obecnie bowiem ceny Konferencji w dużym hurcie to przedział 2,20-3,00 zł/kg, zależnie od kalibru, jakości i rejonu kraju. Generalnie widać też cały czas presję na ceny. I nie ma mowy o tym, aby miały one w najbliższym czasie się umocnić, jak miało to miejsce w zeszłym roku, gdy niska podaż krajowej gruszki pchała ich ceny dynamicznie górę. Obecne ceny znalazły się zatem już niewiele powyżej pułapu sprzed pięciu lat. Do zejścia na tamten poziom brakuje tylko 5 groszy na kilogramie.

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Co ciekawe, w październiku 20245 roku (jaki zresztą przez kolejne miesiące minionego sezonu) nie było mowy o wysokim eksporcie gruszek z naszego kraju. Widać to na naszych dwóch kolejnych wykresach. Eksport ogółem od października do sierpnia w sezonie 2024/2025 wyniósł tylko 76,4 tys. ton, o 17 procent mniej niż w tym samym okresie w sezonach 2023/2024 i 2021/2022 oraz aż o 33 procent poniżej analogicznego okresu w sezonie 2022/2023.
Na drugim z wykresów „eksportowych” widzimy, że miesięczne wolumeny wysyłanych za granicę gruszek były w sezonie 2024/2025, jednymi z najniższych w ostatnich latach. W sześciu z tych miesięcy były najniższe, Należy jednak pamiętać iż nie wynikało to z niskiego popytu, ale właśnie z niedoboru owoców i to nie tylko w Polsce. W sezonie 2024/2025 tradycyjnie największymi odbiorcami polskich gruszek pozostawały: Białoruś, Kazachstan i Ukraina. Przy czym absolutnym liderem jest Białoruś. Od stycznia do sierpnia 205 trafiło tam 28 tys. ton tych owoców, podczas gdy do Kazachstanu już „tylko” 7 tys. ton, a na Ukrainę 3 tys. ton.



