Ceny jabłek w marketach nie spadły zbyt mocno
W polskim dużym hurcie mieliśmy niedawno okres dość znaczącej przeceny wielu krajowych odmian jabłek. Trend zniżkowy cen jabłek deserowych w krajowym dużym hurcie trwał niemal do końca października. Nie obejmował wszystkich odmian, ale popularne „czerwoniaki” taniały do 27 października br. Ten spadek w skali całego zeszłego miesiąca średnio wynosił, dla wspomnianych czerwonych odmian, około 27 procent. W przypadku Gali nie było spadku cen w ogóle, a w przypadku Goldena wyniósł on w październiku około 14 procent.
Obecnie ceny popularnych na krajowym rynku czerwonych odmian jabłek są najczęściej, w skupie do dużego hurtu za kaliber 70+, na poziomie 1,10-1,40 zł/kg. W tej grupie mieści się też odmiana Red Jonaprince. Golden Delicious ma ceny 1,50-1,70 zł/kg za kaliber 70+. Gala paskowana zaś, dla tego kalibru, jest skupowana po 2,20-2,40 zł/kg.
W sieciach handlowych też doszło do pewnych korekt, ale daleko skromniejszych niż te z dużego hurtu. W październiku oferty dużej liczby marketów opiewały na ceny na poziomie 6,00-6,50 zł/kg. Teraz czerwone odmiany mają ceny na poziomie 5 zł/kg (4,99 zł/kg), ale już Prince to raczej 5,50 zł/kg, czyli cena analogiczna do Goldena. I są to jabłka przyzwoitej jakości, jak na zdjęciach poniżej.



Dawałoby to obniżkę rzędu 15-17 procent, a zatem faktycznie dynamika byłaby tu nieco mniejsza niż w przypadku spadków cen w dużym hurcie. A przecież, przynajmniej w przypadku „czerwoniaków”, spadki ich cen w hurcie tłumaczone były polityką cenową sieci handlowych.
Inną kwestią jest to, czy to dobrze, aby ceny jabłek w sieciach handlowych spadały szybciej i w większym stopniu? Wszak co jakiś czas pojawiają się tam oferty promocyjne, z cenami na poziomie poniżej 2,50 zł/kg. Ale są to jabłka sprzedawane wprost ze skrzyń, często drobne i/lub słabej jakości. Sadownicy wskazują, że to jest de facto przemysł. A zatem towar skupowany po 0,60 zł/klg ma cenę „promocyjną” 2,00 zł/kg lub więcej.
Wiele opinii, zarówno sadowników, jak też ekspertów jest zgodny – nie tędy droga. jabłko powinno się kojarzyć z towarem wysokiej jakości, zdrowym i estetycznie podawanym. A nie z tanią bylejakością, która odstręcza wielu konsumentów. rzecz tylko w tym, aby w zysku wypracowanym na tej wartości dodanej (jakość, wygląd, opakowanie) partycypowały nie tylko sieci handlowe, ale i sadownicy.

