Co się stało z cenami jabłek Szampion?
Końcówka roku 2025 z pewnością nie będzie dobrze zapamiętana przez producentów jabłek. Zwłaszcza jeśli mowa o cenach jabłek, które trafiają w zasadzie tylko na rynek krajowy, a do takich należy odmiana Szampion. A przecież w połowie listopada br. ceny Szampiona w dużym hurcie zaczęły rosnąć, odrabiając w ten sposób wcześniejsze korekty. Trend ten trwał do początku bieżącego miesiąca.

Co się stało potem z cenami Szampiona w dużym hurcie? Widzimy to na wykresie powyżej. I nie jest to widok, jakiego życzyliby sobie sadownicy. Cena średnia, po tym jak zdołała doścignąć poziom sprzed dwóch lat (bo o pułap[ach cenowych sprzed roku nie było co marzyć), nie zdołała się na dłużej tam utrzymać. Szampion zaczął tanieć.
Obecnie jego ceny skupu (jabłka deserowe, na sortowanie, kaliber 70+) to najczęściej 1,20-1,40 zł/kg. To o 7 procent niżej od poziomu maksimum tej ceny. I zaledwie o 7 procent powyżej średniej ceny z analogicznego okresu ostatnich pięciu sezonów. I raczej jest pewne, że ceny tych jabłek nie poprawią się przed Bożym Narodzeniem, a więc de facto i dłużej, do wznowienia handlu w styczniu. Pytanie, czy wtedy się poprawią. Opinie co do tego wśród uczestników rynku są pesymistyczne.
Problemem Szampiona jest popyt. A dokładniej to, że lwią część handlu realizuje się w przypadku tej odmiany poprzez sieci handlowe. A te nie chcą za Szampiona płacić większych pieniędzy. Gdyby jeszcze w grudniu pełną parą szedł skup do przetwórstwa. Ale nie szedł i rynek się wyraźnie zakorkował.


