Teraz oglądasz:
PL | EN | RU

Fresh-market.pl to najbardziej aktualne na rynku ceny owoców i warzyw

Wykup abonament

Czy Gruzja jest gotowa na eksport borówek do UE?

Borówki amerykańskie były szóstym co do wielkości produktem wśród owoców i warzyw eksportowanych do Rosji w 2021 roku, z przychodami w wysokości 5 081 000 USD. Sezon 2022 rozpocznie się w czerwcu, ale obecnie producenci są w zawieszeniu. Konsekwencje wojny z Ukrainą z pewnością odbiją się na gospodarce Rosji w najbliższych miesiącach. Jedynym sposobem na uratowanie tego sezonu jest eksport do UE i na inne rynki rozwinięte, ale czy jest to realne? Gruzja dopiero od niedawna jest producentem borówki amerykańskiej, ale już teraz 90 procent wszystkich przychodów z eksportu borówki pochodzi z Federacji Rosyjskiej.

Zespół EastFruit skontaktował się z kilkoma plantatorami borówki w Georgii, aby dowiedzieć się, jakie są ich plany na ten sezon.

Chociaż hodowcy nie są w stanie podać dokładnej prognozy, dzisiejsze perspektywy na przyszłość wyglądają beznadziejnie. Producenci obawiają się, że nawet jeśli będą mogli otrzymywać z Rosji przekazy pieniężne za dostarczane towary, to z powodu sankcji rosyjscy konsumenci będą ubożsi, co oznacza spadek popytu na borówki, gdyż nie są one produktem pierwszej potrzeby.

Alternatywą dla rynku rosyjskiego są rynki UE i Zatoki Perskiej, ale najwyraźniej cała branża, z wyjątkiem kilku dużych producentów, nie jest gotowa do eksportu na te rynki bez wcześniejszego doświadczenia. Tylko kilku producentów jest gotowych do eksportu do UE w tym sezonie.

Dlaczego gruzińskim producentom borówki amerykańskiej nie udało się do tej pory zdywersyfikować rynków eksportowych?

Producenci podawali kilka powodów: trudności logistyczne, niekorzystne warunki płatności, niecertyfikowana produkcja oraz zdolność lokalnych laboratoriów do sprawdzania bezpieczeństwa produktu.

Logistyka
Gruzja nie posiada samolotów towarowych do eksportu do krajów Zatoki Perskiej, chociaż w ostatnich sezonach niewielkie ilości borówek były eksportowane do Kataru wyłącznie pasażerskimi liniami lotniczymi. Kolejną przeszkodą jest to, że ponieważ nie jest to samolot towarowy, nie posiada odpowiednich urządzeń, takich jak kontrola temperatury, do przewozu produktów łatwo psujących się.

Eksport do krajów UE odbywa się za pomocą transportu lądowego, który sam w sobie nie jest trudny do zorganizowania, ale pojawia się problem czasu. Podczas gdy łatwo psujące się towary z Gruzji docierają do Rosji w ciągu 3-4 dni, dotarcie na przykład do Niemiec zajmuje 9-10 dni. Czas transportu ma kluczowe znaczenie dla towarów łatwo psujących się, ponieważ dłuższy czas w drodze oznacza niższą jakość i straty dla sprzedawcy.

Warunki płatności
Jak wyjaśnili producenci, warunki płatności są różne na rynku rosyjskim i europejskim. W przypadku Rosji płatności dokonywano na miejscu, podczas gdy handlowcy europejscy płacą dopiero po sprzedaży towarów, co opóźnia płatności o kilka tygodni, zmniejszając przepływy pieniężne i zwiększając ryzyko dla sprzedawców. Eksportując na rynki UE, producenci ponoszą również ryzyko związane z transportem i odrzuceniem produktu, ponieważ otrzymują zapłatę tylko za ilość towaru.

Certyfikacja i badania laboratoryjne
Producenci bez certyfikatów, tacy jak GlobalG.A.P., nie będą mogli eksportować do UE, ponieważ jest to pierwszy wymóg europejskich klientów. Niestety, tylko kilku dużych producentów posiada certyfikat GLOBALG.A.P. w Gruzji, podczas gdy większość małych producentów początkowo budowała swoje firmy z myślą o eksporcie na rynek rosyjski, gdzie certyfikacja nie jest wymagana.

Oprócz certyfikacji, borówki muszą przejść testy bezpieczeństwa produktu, aby mogły trafić na rynki rozwinięte. Według producentów, laboratoria w Gruzji nie mają możliwości przeprowadzenia wszystkich niezbędnych analiz.

FCO jest jednym z niewielu producentów, którzy otrzymali certyfikat GlobalG.A.P. w 2020 roku. Według przedstawicielki FCO Rati Morchiladze, chociaż wydaje się, że ten sezon będzie trudny dla większości producentów, ich firma planuje sprzedaż w Europie Zachodniej, ponieważ mają już takie doświadczenie z poprzedniego sezonu.

"W ubiegłym sezonie eksportowaliśmy niewielkie ilości borówek do Niemiec. Ze względu na trudności, jakie musieliśmy pokonać, tylko raz udało nam się wysłać je na eksport pod koniec sezonu. Jednym z czynników opóźniających ten proces było to, że musieliśmy wysłać próbki do Turcji, aby przeszły wszystkie wymagane testy. Ale teraz wiemy, co trzeba zrobić i jak to zrobić w krótkim czasie. W tym sezonie eksport do Niemiec powinien być dla nas łatwiejszy. Udało nam się nawet znaleźć sposób na skrócenie czasu transportu. Przy dwóch kierowcach na zmianę, realne jest dotarcie do Niemiec w ciągu 5-6 dni" - powiedział Morchiladze.

Ci, którzy nie są jeszcze gotowi do eksportu do UE, wciąż mają nadzieję, że rynek rosyjski nie zostanie całkowicie zamknięty, ale biorą też pod uwagę najgorszy scenariusz, zdając sobie sprawę z konieczności dywersyfikacji rynków w przyszłości.

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem
PODOBNE