Teraz oglądasz:
PL | EN | RU

Korzystaj z serwisu bez ograniczeń - porównuj szczegółowe ceny, czytaj pełne artykuły!

Wykup abonament

Holandia – dobry popyt na ziemniaki

Holenderscy pakowacze ziemniaków kupowali kiedyś, gdy ceny były najniższe. Teraz silny popyt na lokalne produkty coraz bardziej wpływa na rynek ziemniaków jadalnych w Holandii. Tak wynika z wypowiedzi Wima van de Ree, dyrektora firmy Nedato. "Obecne notowania na poziomie 0,20 euro+ odzwierciedlają to. To więcej niż we Francji i Niemczech," mówi.

"Te ziemniaki do przechowywania muszą nadawać się do mycia i najlepiej mieć certyfikat PlanetProof. Ale to oznacza również więcej szans dla holenderskich producentów. A także handel na zdrowym poziomie cenowym. Czerwone i nieco bardziej mączyste ziemniaki są w tej chwili najlepiej sprzedającymi się ziemniakami."

Rynek eksportowy jest obecnie spokojny. "W Europie mamy do czynienia z ustalonymi wzorcami. W Europie Wschodniej wolumeny są niskie. Kraje te są jednak obecnie prawdziwymi cenotwórcami. Holandia nie odgrywa w tym prawie żadnej roli. Większość popytu z Europy Wschodniej kierowana jest do Niemiec i częściowo do Francji. Ale w najbliższych miesiącach kraje te będą chciały holenderskich ziemniaków - mówi Wim.

Dwustronny rynek eksportowy

"Ładne, gotowe do eksportu Agrias dobrze zarabiają w południowej Europie. Sprzedawane są po około 0,20 euro. Jednakże, trzeba być w stanie zapewnić jakość. Partie eksportowe najwyższej jakości są bardzo poszukiwane. W wielu partiach są puste, zielone ziemniaki lub takie, które mają pęknięcia wzrostowe."

"Tak więc rynek eksportowy ma w tej chwili dwie strony. Towar masowy jest obecnie sprzedawany po 0,15 - 0,16 euro. Bardziej ekskluzywne odmiany i kierunki zmierzają w stronę 0,20 euro. Afryka bierze mniej ziemniaków. Senegal otwiera się później i zamyka wcześniej. To oznacza, że eksport nie jest zbyt intensywny," mówi Van de Ree.

Wreszcie, co nie mniej ważne, rynek ziemniaków do frytek - rynek o największym wolumenie - jest obecnie bardzo napięty. "Perspektywy nie były złe. Plony są umiarkowane. I od sześciu do siedmiu procent mniej areału w północno-zachodniej Europie. I to pomimo tego, że stare zbiory trwały dłużej. Ale przemysł wraca do pełnej sprawności, także poza Europą."

"Jednak na ten rynek wkradła się niepewność z powodu skutków pandemii. Rynek terminowy spada więc do poziomów w okolicach 0,175 euro. Myślę, że jest to czysto emocjonalna reakcja ludzi, którzy doświadczyli strat. Jednak nikt teraz nie kupuje ani nie sprzedaje. To powoduje niepokój na rynku. Nadal jestem optymistą, że rynek się odbuduje. Niemniej jednak, można odczuć strach przed całkowitym zamknięciem rynku. Taki scenariusz mógłby ograniczyć sprzedaż w Europie", wyjaśnia Wim.

Napięte przygotowania do następnego sezonu

"Strach nigdy nie wróży dobrze zaufaniu na rynku. Wszyscy o tym myślą, zwłaszcza gdy przygotowują się do nowego sezonu. Przemysł frytkowy jeszcze nie jest na tym etapie, ale w przyszłym roku będzie potrzebował surowców. Plantatorzy są pesymistami, ponieważ ceny są pod presją. Wielu hodowców zasiało pszenicę ozimą. To jest ogólnie stresujące, próbować dowiedzieć się, co przyniesie przyszły rok."

W Nedato nastąpił nowy rozwój. W przyszłym tygodniu rozpoczną pakowanie holenderskich słodkich ziemniaków dla sektora detalicznego. "Jest ładny wolumen lokalnie uprawianych słodkich ziemniaków. Są to głównie ziemniaki odmiany Bellevue. Są dobrze wysuszone i mają dobrą jakość. Nowe opakowanie będzie wkrótce dostępne w Albert Heijn," podsumowuje Wim.

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem
PODOBNE