Minimum reklam. Maksimum konkretów o cenach owoców i warzyw.

Subscribe now!

Hurtowe ceny białej kapusty zbliżają się do poziomu z 2021 roku

2025-10-10 07:43

Ceny białej kapusty w polskim hurcie wciąż są pod dużą presją. Niestety wciąż są na tę presję podatne i co jakiś czas notujemy ich obniżanie . Porównując je z danymi historycznymi widzimy, że są coraz bliżej fatalnych poziomów z jesieni sezonu 2017/2018. Co prawda dystans do tamtych cen jest jeszcze wciąż spory, bo obecna średnia cena sprzedażowa kapusty w jakości marketowej to w dużym hurcie 0,70 zł/kg, a 8 lat temu było to 0,32 zł/kg, ale ta różnica nieustannie się kurczy.

wykres 1

Poza tym, jeśli uwzględnić inflację w tym czasie, to obecne ceny są realnie jeszcze bliżej tamtych. Ale nawet bez tego ta obecna tendencja zniżkowa jest bardzo niepokojąca dla producentów kapusty. Niestety, w znaczącej części są oni sami sobie winni. Sami w znacznej mierze odpowiadają, może nie poza kryzys cenowy, ale z pewnością za jego skalę. Oczywiście nie wszyscy, ale znalazła się dostateczna ich liczba, aby to zaważyło na sytuacji.

Czym „zawinili”? Swoim podejściem do biznesu, jakim jest produkcja rolna. Mamy tu stale, w zasadzie corocznie powtarzający się schemat. Jak zaczyna rosnąć bieżąca podaż i ceny zaczynają na to reagować to wielu producentów boi się, że nie sprzeda swojego towaru, że z nim zostanie, że się on zmarnuje. Zaczyna się wyprzedaż i prześciganie się wzajemne, kto da niższą cenę. To szaleństwo, podkreślmy to, jest zjawiskiem stałym i widzimy je nawet w sezonach z wysokimi cenami!

Jak choćby rok temu. Dokładnie rok temu, na łamach portalu fresh-market.pl, pisaliśmy o tym fenomenie (tutaj). Pytaliśmy: „jak bardzo potanieje kapusta biała?” A przecież rok temu jej podaż była bardzo ograniczona, a ceny na początku października, poziomie 1,35 zł/kg za marketową i 1,00 zł/kg za przemysł.

A jednak nawet w takich realiach znaleźli się tacy, co „robili promocje”, uciekali od towaru, nie chcieli sprzedawać wolniej, ale za lepsze pieniądze. Wystarczył niewielki wzrost bieżącej podaży, a ceny w ofertach sprzedażowych niektórych producentów zjechały natychmiast poniżej 1,20 zł/kg, a przemysłu poniżej 0,80 zł/kg. Ba znaleźli się tacy, co wtedy ogłaszali kapustę przemysłową po 0,50-0,60 zł/kg! Wtedy też mówiło się o tym, że zalewa nas import z Niemiec i ceny muszą spadać. Kto mówił? Ci, którym zależało na jak najtańszej kapuście. A głupi rezonowali tę narrację.

Rok temu pisaliśmy, że trend zniżkowy nie potrwa długo, bo kapusty jest mało i ten czynnik weźmie górę. I faktycznie, spadek cen zakończył się już  17 października, a 24 tego miesiąca ceny odbiły w górę. W tym roku nie ma co jednak liczyć na tak szybkie opamiętanie. Kapusty faktycznie jest więcej niż rok temu. Może i import jest też większy, o tym przekonamy się jednak dopiero za jakiś czas. Ale przede wszystkim nastroje na rynku są dużo gorsze. I ten pesymizm wydatnie przyczyni się do zniżki cen i ich utrzymania na niskich poziomach.

Kapusty jest więcej, ale znowu nie aż tak dużo. Przypomnijmy, GUS szacuje zbiory (całej kapusty, nie tylko białej) na 606 tys. ton. To tylko o 6 procent więcej niż rok temu, ale już o 3,5 procent mniej niż dwa lata temu. Za to ceny już są o 26 procent niżej od tych sprzed dwóch lat. Wszystko przez sierpniową kumulację wcześniejszych odmian, które faktycznie nie nadają się do przechowywania. To wtedy ruszyła lawina, porwała za sobą niemal wszystkich i biegiem rozpędu cały czas pcha ceny w dół.

wykres 2

źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS

A przecież na zdrowy rozum widać, że te ceny są już za niskie, jak na realia podażowe. Ale problem w tym, że cały czas trwa panika i są tacy, co oddają kapustę marketową nawet po 0,50 zł/kg, a przemysłową po 0,20 zł/kg. Są nieliczni rozsądni, którzy nie schodzą z cenami poniżej odpowiednio 0,80 zł/kg i 0,60 zł/kg, ale w tym oceanie pesymizmu te głosy rozsądku giną. Najczęstsze ceny sprzedażowe kapusty marketowej mieszczą się w przedziale 0,60-0,80 zł/kg, a przemysłowej 0,20-0,40 zł/kg. Czy jest zatem szansa na poprawę, czy rynek skazany jest na dołowanie?

Wydaje się, że w końcu czynnik realnej podaży weźmie górę, ale chyba nie prędko do tego dojdzie. Jak się ktoś stacza z górki, to trudno mu wyhamować zanim stoczy się na sam dół. Tak i w przypadku rynku kapusty białej, ciężko będzie przemóc tę bezwładność trendu zniżkowego i go odwrócić. Czynnikiem, który by mógł pomóc (który zawsze pomagał w takich sytuacjach) jest wzrost eksportu. Jeśli wschód zacznie dużo kupować, to nastrój się zmieni. Wiadomo, że kapusty jest mało na Białorusi, ale na drodze stoi polityka. Pytanie, jak szybko zacznie spadać podaż ładnej kapusty na Ukrainie? Na razie jednak tam też kapusta tanieje.

Dodaj komentarz
Możliwość komentowania dostępna tylko dla użytkowników z wykupionym abonamentem
PODOBNE