To chyba nie koniec zniżki cen selerów?
Ceny mytych i pakowanych w worki selerów w polskim dużym hurcie zaliczyły w ostatnich kilku tygodniach kolejne korekty zniżkowe. Jedną w listopadzie i drugą teraz, na początku grudnia. Ta ostatnia to – 7,1 procent, więc nie aż tak dużo. I samo w sobie zjawisko to nie jest niczym nadzwyczajnym.
Przeciwnie, to typowy kierunek zmian cenowych w tym segmencie rynku warzyw, wynikający z czynnika sezonowego, czyli z wzrostu podaży w okresie zbiorów. Jednak problem w tym, że te ostatnie zniżki miały miejsce po wcześniejszych dużych korektach, które już wcześniej sprowadziły aktualne ceny selerów na relatywnie niski poziom.

Widzimy to na wykresie poniżej. Po ostatniej korekcie ceny sprzedażowe mytych i workowanych selerów spadły w dużym hurcie na poziom zaledwie 1,00-1,60 zł/kg. To aż o 48 procent poniżej pułapu cen zeszłorocznych i o niemal 19 procent mniej niż średnia cena z poprzednich pięciu sezonów. A to już jest bardzo zła wiadomość dla producentów tych warzyw. Niewiele zabrakło, a bieżąca cena średnia byłaby niższa od notowań z wszystkich pięciu poprzednich lat.
Czy ta zniżkowa tendencja będzie kontynuowana, czy też ceny tych warzyw zakończyły już tę typową dla jesieni fazę sezonu? W poprzednich czterech sezonach początek grudnia przynosił zahamowanie trendu spadkowego i co najmniej stabilizację. Ale wydaje się, że w bieżącym roku może być gorzej. Presja słabego popytu wciąż jest widoczna na hurtowym rynku świeżym. Wielu producentów stara się za wszelką cenę sprzedać zebrane selery i wciąż obniża ceny. Na chwilę obecną wydaje się, że scenariusz będący powtórką z zimy sezonu 2020/2021 jest bardzo prawdopodobny.


