Znowu mocno przymroziło, straty będą duże
Noc z 29 na 30 kwietnia była kolejną z przymrozkami w całej niemal Polsce. I znowu miejscami bardzo mocno przymroziło. Było nawet dużo gorzej niż poprzedniej nocy. Temperatury spadły poniżej zera nawet na samym wybrzeżu naszego kraju. Widzimy to na wykresie poniżej.

źródło: IMiGW
Spadki temperatury przy gruncie na poziomie -5 stopni Celsjusza były w zasadzie powszechne. Mało było województw, gdzie temperatura nie spadłaby nawet bardziej. Na południu i na północy kraju mroziło najbardziej, nawet poniżej -11 stopni. Ale nie brakowało też miejsc i w centralny, pasie Polski, od jej zachodniej do wschodniej granicy, gdzie termometry IMiGW wskazywały temperatury rzędu -7 lub -8 stopni Celsjusza.
Jeszcze dwa tygodnie do Zimnej Zośki, a już wiadomo, że w tym roku straty w produkcji, zwłaszcza owoców z drzew, będą bardzo duże. Wielu rolników twierdzi, że straty w sadach, nawet tych położonych na górkach, sięgają 90-100 procent. Wszystkie kwiaty noszą ślady uszkodzeń mrozowych. Dość powszechne są twierdzenia, że to najgorszy rok od ponad dwóch dekad.
Oprócz jabłek, gruszek, śliwek, czereśni i innych owoców pestkowych, notujemy doniesienia o dużych uszkodzeniach na plantacjach truskawek, zwłaszcza tam, gdzie wegetacja przebiegała szybciej. Szkody nie ominą też upraw borówki czy malin. To samo z wczesnymi warzywami, które są już w fazie wschodu. Rolnicy informują o uszkodzeniach w uprawach wczesnych ziemniaków, nawet pod podwójnymi okryciami. Tu też nie brakuje głosów, że straty w plonach mogą być bardzo znaczące, zwłaszcza jeśli nadal utrzyma się brak opadów.



