Dopiero się pojawiły a już mają problem
Na rynku podaż borówek amerykańskich jest już wysoka, jednak tak naprawdę tylko odsetek ze sprzedawanych owoców jest autentycznie polskiego pochodzenia. Większość to towar z importu, który z polskimi naklejkami trafia na giełdy całej Polski.
Krajowi plantatorzy oczekujący pierwszych większych zbiorów tylko załamują ręce. Nie mają na ten importowy handel wpływu, patrzą tylko jak z tygodnia na tydzień wpływa on na ceny owoców. A w tym roku wygląda na to, że zanim na rynek trafią większe partie polskiej borówki ceny będą już dość niskie, zdecydowanie niższe jak rok temu.
Handel importowanymi borówkami z roku na rok przybiera coraz większą skalę. Dochodzi do tego, że na polski rynek trafiają owoce w opakowaniach z polskimi naklejkami sugerującymi, że to owoce z polskich plantacji. To bardzo psuje rynek polskiej borówki i wpływa na ceny. W momencie, gdy na plantacjach pod osłonami dojrzewają pierwsze owoce, ceny są już tak niskie, że „zabawa” w namioty przestaje się tak naprawdę opłacać. I z roku na rok jest coraz gorzej – mówi plantator borówki wysokiej z okolicy Rawy Mazowieckiej w woj. łódzkim.
W czerwcu ubiegłego roku pierwsze borówki spod osłon plantatorzy sprzedawali nawet po 72,00 zł za kilogram (9,00 zł za 125 g opakowanie). W tym roku ceny borówek już teraz oscylują w granicach 42,00 – 50,00 zł za kilogram (5,25 – 6,25 zł za 125 g opakowanie), a zbiory na większości plantacji pod namiotami dopiero przed nami i zanim handel nimi się rozkręci ceny spadną do 30,00 – 40,00 zł za kilogram. Potem będzie już tylko taniej.
Zobacz więcej: Borówka amerykańska?preview=1
Nie tylko jabłka. Polska liderem w produkcji...
Owoce dojrzewają wcześniej
Pierwsze polskie borówki?
czytaj dalej
Sprawdzą straty po przymrozkach
Owoce jagodowe z importu nieco tańsze
czytaj dalej