MEGA grupa na Sandomierszczyźnie
Produkcja jabłek w Polsce w minionym sezonie wyniosła około 3,0 mln ton. Około 600,0 tys. jabłek pochodziło z regionu sandomierskiego, co oznacza, że w okolic Sandomierza wyprodukowano co piąte jabłko.
Produkcja jabłek w regionie sandomierskim jest coraz większa, jednak jeśli chodzi o kwestię zrzeszania się sadowników w grupy producenckie sytuacja wygląda znacznie gorzej, a obecna sytuacja sprawia, że w najbliższym czasie na Sandomierszczyźnie nie powstanie więcej grup producenckich, przynajmniej nie w takiej formie jak dotychczas – czytamy na łamach Tygodnika Nadwiślańskiego.
Wielkie grupy producenckie z rejonu Sandomierszczyzny, takie jak Refal z Łukawy, Owoc Sandomierski z Bilczy, Sad Sandomierski z Węgryc Panieńskich oraz Złoty Sad z Samborca to młode twory, powstałe w przeciągu 3-4 ostatnich lat. Zrzeszają one kilkuset sadowników, którzy w sumie gospodarują na setkach hektarów. Są one niczym korporacje dzięki którym zrzeszeni w nich sadownicy mogą łatwiej walczyć o klienta i dyktować ceny. Dzięki dotacjom unijnym grupy te mogły wybudować ogromne zaplecza przechowalnicze i logistyczne dzięki czemu stały się samowystarczalne i konkurencyjne dla innych grup z innych regionów takich jak region grójecko-warecki.
Grupy producenckie z regionu sandomierskiego postanowiły jednak pójść dalej i wyszły z inicjatywą, by stworzyć dużą spółkę, która zajmowałaby wspólną politykę handlową wszystkich zrzeszonych podmiotów. Poszczególne grupy objęłyby w niej udziały i poprzez nią można by wspólnie sprzedawać towar. Byłoby to swoiste konsorcjum, które dyktowałoby cenę oferują w zamian towar najwyższej jakości. Rozmowy w tej sprawie trwają, jednak konkretne decyzje zapadną dopiero za kilka tygodni, gdyż zielone światło muszą dać walne zgromadzenia wspólników poszczególnych grup.
Zobacz więcej: Jabłka?preview=1
Najważniejsze przewinienia w ochronie sadu
Będą przekręty na sadach?
Wstępna ocena przezimowania roślin sadowniczych
czytaj dalej