Miała być podwyżka, a jest spadek
W ubiegłym tygodniu ceny jabłek przemysłowych w niektórych firmach nieznacznie spadły. Około środy odnotowano obniżki na poziomie 1 – 2 groszy na kilogramie. Później sytuacja się ustabilizowała. Sadownicy liczyli, że początek bieżącego tygodnia przyniesie zwrot i ceny znów zaczną rosnąć. Z tego względu niektórzy nawet, w minionym tygodniu zaprzestali sypania licząc, że ten tydzień da im zarobić więcej.
Jak się okazało, nie dość, że ceny jabłek nie zaczęły rosnąć, to wręcz zaczęły spadać. Dziś w niektórych firmach odnotowano spadek cen przemysłu na poziomie 3 – 4 groszy na kilogramie.
Na Mazowszu – w rejonie Grójca jabłka przemysłowe skupowane są w cenie do 45 groszy za kilogram. Na północnym Mazowszu za jabłka przemysłowe można dostać do 42 groszy za kilogram. W okolicach Sandomierza w świętokrzyskim ceny jabłek przemysłowych wahają się w granicach 44 – 45 groszy za kilogram, a w Małopolsce, Wielkopolsce i na Podkarpaciu w graniach 35 – 40 groszy. Jedynie na Podlasiu i w kujawsko-pomorskim ceny skupu pozostały na poziomie z zeszłego tygodnia, choć tam i tak były one już najniższe w Polsce, a dziś wahają się od 25 do 35 groszy za kilogram.
Zobacz więcej: Jabłka?preview=1
Co z tym przemysłem?
Ukraina: eksport koncentratu jabłkowego do Polski
czytaj dalej