Nie będzie powtórki z zeszłego roku
Zbiory jabłek w tym roku już się skończyły. Spady też zostały już praktycznie pozbierane. Może sadownicy nieco inaczej planowali „rozegrać” końcówkę sezonu, ale pogoda pomieszała im szyki. Koniec zbiorów jest równoznaczny z końcem intensywnego skupu przemysłu, na który wciąż jest spore zapotrzebowanie, co jednak nijak ma się do ceny.
Choć już niedługo na rynku pozostaną tylko jabłka z odpadów posortowaniczych, końcówka sezonu nie wpływa na wysokość cen skupu jabłek przemysłowych. Sadownicy nie mają co liczyć na powtórkę z zeszłego roku, kiedy to w połowie listopada cena dochodziła do 90 groszy za kilogram.
Obecnie najwyższa cena to 50 groszy i takie pieniądze można dostać za przemysł w okolicach Sandomierza. Na Mazowszu ceny skupu przemysłu wahają się od 44 do 47 groszy za kilogram. W lubelskim dziś za przemysł można dostać podobnie, tj. 45 – 47 groszy. Na Podlasiu, w Małopolsce, czy w Wielkopolsce za jabłka przemysłowe skupy płacą od 34 do 40 groszy za kilogram.
Zobacz więcej: Jabłka?preview=1
To był dobry sezon dla przetwórców
czytaj dalej
Dobre zbiory jabłek przemysłowych
czytaj dalej